Francja drży przed rewanżem? Maroko ma nową broń i chce powtórzyć historyczny wyczyn

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
9 lipca 2026 14:10
Francja drży przed rewanżem? Maroko ma nową broń i chce powtórzyć historyczny wyczyn
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Francja staje przed niezwykle trudnym zadaniem w ćwierćfinale mistrzostw świata 2026, mierząc się z reprezentacją Maroka. Drużyna z Afryki przyjeżdża do Ameryki Północnej z kadrą o jeszcze wyższej jakości niż ta, która zadziwiła świat w Katarze. Historia zdaje się zataczać koło, ponieważ tuż przed turniejem doszło do gwałtownej zmiany na ławce trenerskiej.

W marcu Mohamed Ouahbi zastąpił Walida Regraguiego, co wymusiło na zespole błyskawiczną adaptację do nowej taktyki. Nowy szkoleniowiec stawia na elastyczne ustawienie 4-2-3-1, które w fazie ataku płynnie przechodzi w 4-2-2-2. Taki system ma na celu stworzenie wolnej przestrzeni na prawym skrzydle dla kapitana drużyny, Achrafa Hakimiego. Pierwsze efekty pracy Ouahbiego były widoczne już w meczach towarzyskich, gdzie Marokańczycy zremisowali z Ekwadorem i pokonali Paragwaj, prezentując styl znacznie bardziej ofensywny niż za kadencji poprzednika.

Trauma po skandalu w finale i walka z presją

Maroko przystępuje do meczu jako zespół z czołowej dziesiątki rankingu FIFA, co rodzi ogromne oczekiwania. Drużyna wciąż jednak zmaga się z psychicznymi skutkami kuriozalnego finału Pucharu Narodów Afryki przeciwko Senegalowi. Wówczas rywale opuścili boisko w akcie protestu przeciwko rzutowi karnemu, a Brahim Diaz zmarnował jedenastkę uderzeniem w stylu Panenki. Choć federacja CAF ostatecznie przyznała tytuł Maroku, sprawa trafiła do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu, a emocjonalny ślad po tych wydarzeniach pozostaje żywy w szatni.

Selekcjoner otwarcie przyznaje, że zespół musiał zmierzyć się z trudnymi emocjami po tamtym spotkaniu. „Wszyscy jako Marokańczycy przeżyliśmy traumę. Ten finał był trudnym momentem, ale myślę, że najważniejsza jest ciągłość” — przyznał Mohamed Ouahbi podczas swojej prezentacji. Trener podkreślił również swoją determinację do pracy: „Jestem świadomy oczekiwań, ale czuję się zaszczycony. Zobowiązuję się do pracy z powagą, pokorą i wielkim patriotyzmem, aby kontynuować ścieżkę progresu tej drużyny” — dodał szkoleniowiec przed kluczowym starciem z Francją.

W Foxborough Marokańczycy mogą liczyć na potężne wsparcie z trybun, które wypełnią tysiące kibiców z licznej diaspory zamieszkującej stany Nowy Jork, New Jersey i Massachusetts. Fani z Afryki słyną z tworzenia gorącej atmosfery, a ich obecność ma być kluczowym atutem w walce o półfinał. Dla zespołu, który przełamał już wiele barier mentalnych, celem jest nie tylko wyrównanie osiągnięcia z Kataru, ale zrobienie kolejnego kroku naprzód w światowej hierarchii.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!