Reprezentacja Polski w koszykówce mężczyzn po serii trzech zwycięstw z rzędu stanie przed najtrudniejszym do tej pory wyzwaniem na EuroBaskecie 2025. Już we wtorek (2 września) o godzinie 20:30 Biało-Czerwoni zmierzą się z Francją - aktualnym wicemistrzem Europy i jednym z głównych faworytów turnieju. Choć rywale przystąpią do meczu osłabieni brakiem kilku gwiazd, nadal dysponują składem naszpikowanym zawodnikami światowej klasy.
W skrócie:
- Reprezentacja Francji to aktualni wicemistrzowie Europy i wicemistrzowie olimpijscy, którzy mimo nieoczekiwanej porażki z Izraelem (69:82) pozostają w gronie głównych faworytów turnieju
- Francuzi przystąpią do meczu bez kilku kluczowych zawodników - z powodu kontuzji w turnieju nie uczestniczą Victor Wembanyama, Evan Fournier i Rudy Gobert
- Polska ma za sobą serię trzech zwycięstw, co daje nadzieję na godne przeciwstawienie się potędze, która przed turniejem wygrała wszystkie mecze towarzyskie, w tym dwukrotnie z Hiszpanią
Francuska maszyna z rysą na pancerzu
Francuzi przystąpili do EuroBasketu 2025 jako absolutni faworyci, mimo absencji kilku gwiazd. Ich forma przed turniejem budziła respekt - "Trójkolorowi" przeszli przez kwalifikacje bez porażki, wygrywając wszystkie sześć spotkań z Bośnią i Hercegowiną, Chorwacją oraz Cyprem. W meczach towarzyskich również nie znaleźli pogromcy, pokonując kolejno Czarnogórę, Wielką Brytanię, dwukrotnie Hiszpanię (również na wyjeździe) oraz Grecję w Atenach.
Początek turnieju również układał się po myśli Francuzów. Najpierw wysoko pokonali Belgię 92:64, a następnie w emocjonującym starciu zwyciężyli Słowenię 103:95. Niespodziewany zwrot nastąpił jednak w niedzielnym meczu przeciwko Izraelowi, gdzie faworyt nie potrafił znaleźć swojego rytmu i uległ 69:82. Ta porażka pokazała, że przy odpowiedniej taktyce i zaangażowaniu można pokonać jednego z głównych kandydatów do złota.
Gwiazdy, których zabraknie i te, które zagrają
Kibice koszykówki z pewnością liczyli na możliwość zobaczenia w Polsce Victora Wembanyamy - jednego z największych talentów w historii światowej koszykówki. Niestety, kontuzja wykluczyła go z udziału w turnieju. Na parkietach nie zobaczymy również Evana Fourniera (mającego w dorobku ponad 700 meczów w NBA) oraz Rudy'ego Goberta, dwukrotnie wybranego najlepszym obrońcą NBA.
Mimo tych braków, skład reprezentacji Francji wciąż robi ogromne wrażenie. Kluczową rolę odgrywa Guerschon Yabusele z Philadelphia 76ers - potężny skrzydłowy, który przez lata udowadniał swoją wartość w Eurolidze, a od niedawna z powodzeniem występuje w najlepszej lidze świata. W ataku pierwsze skrzypce gra duet zawodników Elie Okobo oraz Sylvain Francisco. Okobo, znany z występów w AS Monaco, imponuje skutecznością rzutów za trzy punkty, trafiając średnio 55% prób podczas mistrzostw Europy. Do 13 punktów dokłada przeciętnie cztery asysty. Podobnymi statystykami może pochwalić się Francisco - dynamiczny i wybuchowy rozgrywający, którego trudno zatrzymać w drodze do kosza.
Polska szansa na sensację
Polska przystąpi do meczu po trzech kolejnych zwycięstwach, co daje drużynie spory zastrzyk pewności siebie. Biało-Czerwoni będą musieli wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, by przeciwstawić się faworytowi. Szczególnie istotna będzie defensywa, która musi znaleźć sposób na zatrzymanie francuskich strzelców.
Niedzielna porażka Francji z Izraelem pokazała, że "Trójkolorowi" nie są niepokonani. Kluczem do ewentualnego sukcesu Polaków będzie konsekwentna realizacja planu taktycznego, minimalizacja strat własnych i maksymalne wykorzystanie każdej nadarzającej się okazji. Spotkanie zapowiada się niezwykle emocjonująco, a nasza reprezentacja ma szansę sprawić jedną z największych niespodzianek turnieju.
