Real Madryt przegrał niedzielne El Clasico z Barceloną i ostatecznie stracił szanse na mistrzostwo Hiszpanii. Florentino Perez uznał, że Jose Mourinho jest jedyną realną opcją na stanowisko trenera w przyszłym sezonie. Jak donoszą media, prezes zamierza niebawem poinformować zarząd o swoich planach sprowadzenia Portugalczyka z powrotem na Santiago Bernabeu.
Mimo że Jose Mourinho oficjalnie zaprzecza kontaktom z klubem, rozmowy między agentem Jorge Mendesem a władzami Realu Madryt mają już trwać. Szkoleniowiec przedstawił dwa konkretne żądania, od których uzależnia swój powrót do stolicy Hiszpanii. Pierwszym z nich jest realny wpływ na to, które pozycje w zespole zostaną wzmocnione podczas letniego okna transferowego. Mourinho chce mieć pewność, że kadra zostanie przebudowana zgodnie z jego wizją taktyczną po nieudanym sezonie.
Absolutna władza w szatni i bezpośredni kontakt z prezesem
Drugi warunek Portugalczyka dotyczy dyscypliny wewnątrz drużyny. Mourinho domaga się pełnej swobody w egzekwowaniu zasad bez podważania jego autorytetu przez inne osoby w klubie. Trener chce odpowiadać wyłącznie przed Florentino Perezem, omijając pozostałych dyrektorów. Taka struktura ma pozwolić na szybkie zaprowadzenie porządku w zespole, który po porażce z Barceloną wymaga zdecydowanych zmian. Perez, który dotychczas oszczędnie wydawał pieniądze na rynku, może zostać zmuszony do zmiany strategii.
Sytuacja w Madrycie jest napięta, ponieważ Alvaro Arbeloa nie ma szans na kontynuowanie pracy z pierwszą drużyną. Real Madryt stoi przed koniecznością przeprowadzenia głębokich reform, co może wiązać się ze sprzedażą zawodników, którzy wcześniej byli nietykalni. Jeśli Perez zaakceptuje twarde warunki Mourinho, kibiców czeka lato pełne głośnych ruchów kadrowych. Wszystko wskazuje na to, że era oszczędności na Santiago Bernabeu dobiega końca, a klub wraca do modelu zarządzania silną ręką.
