Mercedes oficjalnie potwierdził odejście Gwen Lagrue, szefa programu rozwoju młodych kierowców. Francuz, który przez lata budował potęgę juniorską stajni z Brackley, przenosi się do Red Bulla. Jak donoszą media, ma tam przejąć obowiązki po legendarnym Helmucie Marko.
Lagrue odegrał kluczową rolę w karierach takich zawodników jak Esteban Ocon czy George Russell. Jego największym i najnowszym osiągnięciem jest jednak Kimi Antonelli. Skaut wypatrzył go w kartingu, gdy Włoch miał zaledwie 11 lat. Dzięki jego wsparciu młody talent błyskawicznie przeszedł przez serie juniorskie, co zaowocowało debiutem w Formule 1 w wieku 18 lat oraz walką o tytuł mistrzowski w obecnym sezonie. Mercedes pożegnał swojego pracownika w mediach społecznościowych, dziękując za wspólną drogę i zbudowanie silnej grupy następców.
Odkrywca talentów wypełni lukę po Marko
Przejście do Red Bulla to dla Lagrue ogromne wyzwanie, ponieważ zespół z Milton Keynes szukał następcy dla doradcy Helmuta Marko, który przeszedł na emeryturę pod koniec ubiegłego roku. Francuz słynie z niezwykłego instynktu do wyłapywania przyszłych mistrzów, co udowodnił prowadząc karierę Antonellego. „Z Kimim dość szybko zauważyłem, że jest już nieco inny niż pozostałe dzieciaki w kartingu” – wspominał Lagrue w rozmowie z Autosportem. Podkreślał, że sposób, w jaki zawodnik adaptował się do bolidów jednomiejscowych, od razu zdradzał, że mają do czynienia z kimś wyjątkowym.
Choć profesjonalna relacja z Mercedesem dobiegła końca, zespół zaznaczył, że rozstają się w przyjacielskich stosunkach. Lagrue zostawia po sobie sprawnie działający system, który ma kontynuować jego pracę nad rozwojem kolejnych pokoleń kierowców. Teraz jego zadaniem będzie odbudowa dominacji juniorskiej Red Bulla, co stawia go w samym centrum rywalizacji dwóch gigantów Formuły 1. Oficjalne potwierdzenie ruchu nastąpiło w poniedziałkowe popołudnie, kończąc spekulacje trwające od weekendu w Belgii.
