Real Madryt wycenił Viniciusa Juniora na zawrotne 160 milionów euro. Arsenal Londyn wyrasta na głównego kandydata do pozyskania Brazylijczyka, który nie jest już uznawany za postać nietykalną na Santiago Bernabeu. Jak donoszą media, Mikel Arteta widzi w nim następcę Leandro Trossarda.
Sytuacja kontraktowa 26-letniego skrzydłowego staje się coraz bardziej napięta. Jego obecna umowa wygasa w czerwcu 2027 roku, a wielomiesięczne negocjacje wciąż nie przyniosły porozumienia. Florentino Perez chce uniknąć scenariusza, w którym zawodnik wchodzi w ostatni rok kontraktu bez nowej umowy, co mogłoby doprowadzić do jego odejścia za darmo. Rozmowy zostały wstrzymane przed mistrzostwami świata ze względu na rozbieżności finansowe i mają zostać wznowione dopiero po urlopie piłkarza.
Arsenal czeka na wynik kluczowego spotkania
Władze Arsenalu wewnętrznie zatwierdziły już pomysł sprowadzenia gwiazdora, choć na razie nie doszło do oficjalnego kontaktu między klubami. Londyńczycy czekają na wynik decydującego spotkania w sprawie przedłużenia kontraktu. Jeśli Vinicius Junior nie złoży podpisu pod nową umową, Kanonierzy mogą przejść do ofensywy. Muszą jednak brać pod uwagę nie tylko kwotę odstępnego, ale także ogromne wymagania płacowe zawodnika, który w ostatnim sezonie zanotował 36 goli i asyst w 53 występach.
Transfer Brazylijczyka miałby być odpowiedzią na zmiany w kadrze wicemistrzów Anglii. Po odejściu Trossarda i przyjściu Christosa Tzolisza, klub wciąż szuka wzmocnienia lewej strony ataku, zwłaszcza że przyszłość Gabriela Martinelliego jest łączona z klubami z Serie A. Vinicius Junior jest postrzegany jako gracz światowej klasy, który może wznieść zespół Mikela Artety na wyższy poziom. Wszystko zależy teraz od tego, czy Real Madryt zdoła przekonać swoją gwiazdę do pozostania w stolicy Hiszpanii.
