Liverpool wkracza w decydującą fazę poszukiwań następcy Mohameda Salaha i kieruje wzrok w stronę Paryża. Bradley Barcola wyrósł na priorytetowy cel transferowy klubu z Anfield, jednak Paris Saint-Germain postawiło zaporowe warunki. Jak donosi Alex Crook, francuski klub wycenił swoją gwiazdę na astronomiczne 170 milionów euro, co stawia pod znakiem zapytania powodzenie całej operacji.
Włodarze z Merseyside odbyli już wstępne rozmowy w sprawie 23-letniego skrzydłowego, który ma idealnie pasować do ofensywnego systemu Andoniego Iraoli. Barcola imponuje szybkością i kreatywnością, a jego dorobek z poprzedniego sezonu to 20 wypracowanych bramek w 49 występach. Mimo to zawodnik nie czuje się w pełni doceniony w stolicy Francji, co Liverpool zamierza wykorzystać jako kartę przetargową w negocjacjach z mistrzami Europy.
Luis Enrique stawia sprawę jasno
Sytuację podgrzewa postawa trenera PSG. Luis Enrique konsekwentnie podkreśla, że w jego zespole nie ma miejsca dla graczy, którzy nie są w pełni oddani projektowi, a nikt nie może liczyć na gwarantowane minuty. Barcola w minionej kampanii spędził na boisku mniej niż 3000 minut i często zaczynał najważniejsze mecze na ławce rezerwowych. Ta niepewność sprawia, że reprezentant Francji jest otwarty na zmianę otoczenia i przeprowadzkę do Premier League.
Paryżanie czują się jednak pewnie, dyktując warunki. Ben Jacobs zauważa, że wycena na poziomie 170 milionów euro wynika z wieku piłkarza, jego dwóch triumfów w Lidze Mistrzów oraz udanego występu na mistrzostwach świata. PSG traktuje Barcolę jako jeden z najjaśniejszych talentów w Europie i nie zamierza schodzić z ceny, zwłaszcza że zainteresowanie zawodnikiem wykazują także inne czołowe kluby. Liverpool musi teraz zdecydować, czy rozbije bank dla młodego Francuza.
