Barcelona staje przed niemal niemożliwym zadaniem odrobienia czterobramkowej straty w półfinale Copa del Rey. Hansi Flick musi radzić sobie bez kontuzjowanego Roberta Lewandowskiego.
Porażka 0:4 w Madrycie stawia obrońców tytułu pod ścianą, a sytuację komplikuje uraz oka polskiego napastnika, którego doznał w starciu z Villarreal. Jedynym nominalnym snajperem w kadrze jest Ferran Torres, ale Flick rozważa posadzenie go na ławce rezerwowych. Niemiecki szkoleniowiec analizuje powrót do systemu z fałszywą dziewiątką, który przyniósł Barcelonie zwycięstwo 5:1 nad Realem Betis w poprzedniej edycji pucharu. W takim wariancie Dani Olmo zająłby miejsce w ataku obok Lamine Yamala oraz Raphinhi, a Fermin Lopez operowałby jako dziesiątka.
Przetasowania nie ominą również formacji defensywnej, gdzie z powodu zawieszenia nie zagra Eric Garcia. O miejsce obok Pau Cubarsiego rywalizują Gerard Martin i Ronald Araujo, a do wyjściowego składu po dwóch krótkich występach wraca Pedri. Ciekawie wygląda sytuacja na lewej obronie, gdzie Joao Cancelo może zastąpić Alejandro Balde. Flick chce wykorzystać Portugalczyka jako dodatkowe żądło w ofensywie, co ma zmusić Giuliano Simeone do intensywnej pracy w obronie na prawej stronie Atletico Madryt i ograniczyć jego atuty w ataku.
