Piłkarze Realu Madryt mieli powody do zadowolenia w minionym sezonie, mimo braku wielkich trofeów w rozgrywkach krajowych czy europejskich. Według doniesień hiszpańskiego dziennika MARCA, każdy z zawodników "Królewskich" otrzymał średnio po 850 000 euro brutto premii za występy w różnych rozgrywkach. Te imponujące wypłaty pochodziły głównie z bonusów za zwycięstwa w Superpucharze UEFA i Pucharze Interkontynentalnym FIFA oraz dotarcie do półfinału Klubowych Mistrzostw Świata.
W skrócie:
- Zawodnicy Realu Madryt zarobili średnio po 850 000 euro brutto w minionym sezonie
- Główne źródła premii to Superpuchar UEFA, Puchar Interkontynentalny FIFA oraz Klubowe Mistrzostwa Świata
- Żaden z piłkarzy nie wyraził chęci odejścia z klubu mimo jasno określonych ról przez trenera Xabiego Alonso
Królewska lojalność warta miliony
Real Madryt to nie tylko marka i prestiż - to także niezwykle lukratywne miejsce pracy dla piłkarzy. Klub zarobił aż 80 milionów euro za sam udział w Klubowych Mistrzostwach Świata, co przełożyło się na solidne premie dla zawodników. Za fazę grupową każdy z nich zgarnął po 50 000 euro, za 1/8 finału kolejne 80 000 euro, a za półfinał dodatkowe 150 000 euro, co daje łącznie 280 000 euro na głowę tylko z tego turnieju.
Do tej kwoty należy doliczyć premie z Superpucharu UEFA (łącznie 4,5 miliona euro dla drużyny) oraz Pucharu Interkontynentalnego, co finalnie daje średnio 850 000 euro na zawodnika. Ta kwota, jak zauważa MARCA, jest "poza zasięgiem 95% zespołów" na świecie, co tylko podkreśla finansową potęgę madryckiego giganta.
Co ciekawe, mimo jasnego podziału ról w zespole dokonanego przez Xabiego Alonso i braku gwarancji gry dla wszystkich, żaden z zawodników ani ich agentów nie zgłosił się do klubu z prośbą o transfer. Nawet po rozmowach w Palm Springs i wyraźnych decyzjach selekcyjnych podczas Klubowych Mistrzostw Świata, lojalność wobec "Królewskich" pozostaje niewzruszona.
W kontekście dzisiejszego rynku transferowego, gdzie zawodnicy często zmieniają kluby w poszukiwaniu regularnej gry, postawa piłkarzy Realu wydaje się wyjątkowa. Trudno jednak dziwić się tej lojalności, gdy za samo "siedzenie na ławce" można zarobić więcej niż w wielu klubach za regularne występy i walkę o najwyższe cele.
Warto również zauważyć, że te imponujące premie zostały wypłacone w sezonie, który przez wielu kibiców "Królewskich" mógłby zostać uznany za rozczarowujący - bez triumfu w La Liga czy Lidze Mistrzów. To pokazuje, jak bardzo zmienił się współczesny futbol i jak wielkie pieniądze krążą w tym sporcie, nawet gdy zespół nie zdobywa najważniejszych trofeów.
