Ferrari w rozsypce, Norris bezsilny… a Piastri i tak największym zwycięzcą! Sensacja w Holandii

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
1 września 2025 00:03
Ferrari w rozsypce, Norris bezsilny… a Piastri i tak największym zwycięzcą! Sensacja w Holandii

Holenderskie Grand Prix dostarczyło widzom wszystkiego – od spektakularnych błędów po łzy radości. Już na początku Ferrari przeżyło katastrofę: Lewis Hamilton rozbił swój bolid, a Charles Leclerc został wyeliminowany po kolizji z Andreą Kimim Antonellim. Zespół z Maranello po raz kolejny wyjechał z toru bez choćby jednego punktu.

McLaren też miał powody do rozpaczy. Lando Norris, przez długi czas walczący o zwycięstwo, musiał wycofać się z rywalizacji na kilka okrążeń przed końcem przez awarię samochodu.

Piastri wykorzystuje szansę

Na całym zamieszaniu skorzystał Oscar Piastri. Australijczyk zachował zimną krew, kontrolował tempo i dowiózł drugie w tym roku zwycięstwo, pokonując Maxa Verstappena i Isacka Hadjara.

„Nic szczególnego, po prostu staram się poprawiać wszędzie, gdzie mogę. To nie tylko moja praca, to wysiłek całego zespołu” – mówił po wyścigu.

Dzięki triumfowi na Zandvoort Piastri odskoczył w klasyfikacji kierowców na 34 punkty od Norrisa. To największa przewaga, jaką którykolwiek z kierowców miał w tym sezonie. Zostało dziewięć rund do końca, a Australijczyk jest dziś głównym kandydatem do tytułu mistrza świata.

Sam Piastri jest powściągliwy w okazywaniu emocji, ale jego mama – Nicole – znów podbiła internet. Na platformie X zareagowała krótko: „Po prostu kolejny spokojny wyścig dla nas”. Kibice doskonale wiedzą, że jej serce zamarło, gdy Norris odpadł z rywalizacji, ale tym razem uśmiech wrócił bardzo szybko.

McLaren pokazał znów przewagę nad rywalami, ale to Piastri musi teraz dowieźć wynik do samego końca. Droga do Abu Dhabi zapowiada się emocjonująco – a Ferrari i Norris mają coraz mniej czasu, by odwrócić losy sezonu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!