Ziraat Bankkart Ankara wyrasta na głównego faworyta do awansu po pewnym zwycięstwie 3:0 nad Asseco Resovią Rzeszów. Jak donoszą statystyki z hali na Podpromiu, goście przejęli pełną kontrolę nad ćwierćfinałowym starciem Ligi Mistrzów.
Turecki zespół zaprezentował niezwykle opanowaną siatkówkę, wygrywając kluczowe akcje w każdym z trzech setów. Liderami Ziraat byli Trevor Clevenot oraz Nimir Abdel-Aziz, którzy zdobyli po 11 punktów, a Tomasz Fornal dołożył do dorobku drużyny 10 oczek. Resovia nie potrafiła znaleźć recepty na tak dysponowanego rywala. Choć Yacine Louati dwoił się i troił, kończąc mecz z 13 punktami na koncie, a Karol Butryn wspierał go 11 oczkami, to gospodarze musieli uznać wyższość przeciwnika w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.
Dominacja w ataku i błędy własne kluczem do wyniku
Ziraat Bankkart Ankara grał znacznie skuteczniej w ataku i popełnił zdecydowanie mniej błędów własnych niż rzeszowianie. Wynik 0:3 (21:25, 23:25, 20:25) stawia polską ekipę w bardzo trudnym położeniu przed rewanżem w Turcji. Drużyna z Ankary znajduje się teraz w komfortowej sytuacji, ponieważ do awansu do kolejnej rundy potrzebuje wygrania zaledwie dwóch setów w nadchodzącym spotkaniu. Resovia stoi przed niemal niemożliwym zadaniem odrobienia strat na gorącym terenie rywala, gdzie margines błędu praktycznie przestał istnieć.
