Lille OSC pokonało AS Monaco 1:0 w meczu 33. kolejki Ligue 1. Zespół Bruno Genesio wykorzystał fatalny błąd gospodarzy i wskoczył na ligowe podium kosztem Olympique Lyon. Dla ekipy z Księstwa ta porażka oznacza niemal całkowite pożegnanie się z marzeniami o europejskich pucharach w przyszłym sezonie.
Spotkanie na Stade Louis II nie zachwyciło poziomem, ale to goście od początku narzucili swoje warunki. Lille przystępowało do meczu z serią dwunastu występów bez porażki i od pierwszych minut stosowało agresywny pressing. Choć sędzia Clément Turpin początkowo podyktował rzut karny dla przyjezdnych po rzekomym faulu na Fernandezie-Pardo, analiza VAR wykazała, że Jordan Teze nie przekroczył przepisów. Monaco odpowiedziało jedynie niecelnym strzałem Maghnesa Akliouche po składnej akcji na prawym skrzydle.
Kosztowna pomyłka Camary i samobój kapitana
Losy meczu rozstrzygnęły się w 72. minucie po niewytłumaczalnym błędzie Lamine Camary. Pomocnik Monaco, o którego odejściu z klubu mówi się coraz głośniej, posłał niecelne podanie do tyłu, które przejął Gaetan Perrin. Piłka po zamieszaniu w polu karnym trafiła w Denisa Zakarię, a kapitan gospodarzy niefortunnie skierował ją do własnej bramki. Był to moment zwrotny, po którym podopieczni Adiego Hüttera nie potrafili już oddać ani jednego strzału na bramkę Berke Ozera.
W ekipie zwycięzców na wyróżnienie zasłużył Thomas Meunier, który był aktywny w obu fazach gry i bliski zdobycia gola po mocnym półwoleju. Z kolei w zespole Monaco bardzo słabo wypadł Simon Adingra, zmieniony już w pierwszej turze roszad. Lille dzięki wygranej przystąpi do ostatniej kolejki sezonu z przewagą nad Lyonem, mając losy miejsca na podium we własnych rękach. Monaco kończy wieczór w fatalnych nastrojach, bez punktów i bez argumentów w ofensywie.
