Aryna Sabalenka wyrasta na absolutną dominatorkę kobiecego tenisa, rozpoczynając swój 74. z rzędu tydzień na szczycie rankingu WTA. Zwycięstwo w finale Indian Wells pozwoliło jej nie tylko obronić pozycję, ale drastycznie powiększyć przewagę nad resztą stawki. Dla Igi Świątek najnowsze notowanie przynosi bolesne zmiany, ponieważ Polka oficjalnie straciła status wiceliderki światowych list.
Porażka Świątek w ćwierćfinale z Eliną Switoliną okazała się kosztowna w skutkach. Polka spadła na trzecie miejsce, dając się wyprzedzić Elenie Rybakinie. Kazaszka, która niedawno triumfowała w Melbourne Park, wskoczyła na drugą lokatę i ma obecnie 195 punktów przewagi nad raszynianką. Tymczasem Sabalenka zgromadziła już 11 025 punktów, co daje jej gigantyczny zapas 3 242 oczek nad drugą w zestawieniu Rybakiną.
Przetasowania w czołówce i wielkie awanse nastolatek
W czołowej dziesiątce doszło do kilku istotnych przesunięć. Elina Switolina i Victoria Mboko awansowały o jedną pozycję, przy czym dla Kanadyjki dziewiąte miejsce jest nowym rekordem życiowym. Z kolei ubiegłoroczna triumfatorka z Indian Wells, Mirra Andreeva, po wczesnym pożegnaniu z turniejem zanotowała spadek na dziesiątą lokatę. Stabilną sytuację utrzymują Amerykanki: Coco Gauff, Jessica Pegula oraz Amanda Anisimova, które zajmują miejsca od czwartego do szóstego.
Prawdziwą sensację sprawiła Talia Gibson, która po pokonaniu trzech rozstawionych zawodniczek zanotowała skok o 44 miejsca na 68. pozycję. Powody do zadowolenia ma także Alex Eala, która jako pierwsza Filipinka weszła do czołowej trzydziestki, meldując się na 29. miejscu. Na drugim biegunie znalazła się Danielle Collins. Amerykanka, pauzująca z powodów zdrowotnych, zaliczyła największy spadek w zestawieniu, osuwając się o 21 lokat w dół rankingu.
