Hiszpania wyrasta na jednego z pechowców przed nadchodzącym mundialem w Stanach Zjednoczonych. Luis de la Fuente prawdopodobnie nie skorzysta z Lamine Yamala w pierwszym spotkaniu turnieju. Jak donoszą media, sytuacja kadrowa La Roja komplikuje się na tydzień przed ogłoszeniem oficjalnej listy powołanych.
The Athletic informuje, że 18-letni zawodnik niemal na pewno opuści mecz z Republiką Zielonego Przylądka, który zaplanowano na 15 czerwca. Piłkarz leczy obecnie naderwanie mięśnia dwugłowego uda. Uraz jest na tyle poważny, że występ Yamala w drugim starciu przeciwko Arabii Saudyjskiej również stoi pod dużym znakiem zapytania. Sztab medyczny walczy z czasem, aby zawodnik był gotowy chociaż na ostatni mecz grupowy z Urugwajem.
Plaga kontuzji w kadrze Luisa de la Fuente
Problemy Yamala to tylko wierzchołek góry lodowej dla hiszpańskiej federacji. Fermin Lopez prawdopodobnie w ogóle nie pojedzie na turniej z powodu kontuzji stopy odniesionej w meczu Barcelony z Betisem. Dodatkowo niepewna jest sytuacja zdrowotna Nico Williamsa oraz Mikela Merino. De la Fuente musi szukać alternatyw, podczas gdy kibice drżą o formę liderów przed fazą pucharową mistrzostw świata.
Sam Lamine Yamal zachowuje spokój, choć jego deklaracje są jednoznaczne. Podczas wydarzenia Kings League przyznał ze śmiechem, że nie dotknie piłki aż do rozpoczęcia mundialu. To efekt urazu, którego nabawił się w zeszłym miesiącu podczas wykonywania rzutu karnego w derbach z Espanyolem. Oficjalny skład reprezentacji Hiszpanii na turniej w USA poznamy w najbliższy poniedziałek, 25 maja.
