Ładowanie...

F1 to dla niego za mało? Verstappen blisko historycznego złamania reguł

Karol MisztaKarol Miszta
26 stycznia 2026 12:31
F1 to dla niego za mało? Verstappen blisko historycznego złamania reguł

Max Verstappen chce wykonać ruch, na który nie odważył się dotąd żaden kierowca w nowoczesnej historii Formuły 1 – Holender planuje połączyć walkę o mistrzostwo świata ze startem w morderczym, 24-godzinnym wyścigu na torze Nurburgring.

Nurburgring ważniejszy niż poprawki w Red Bullu?

Choć kalendarz Formuły 1 powiększony został do rekordowych 24 wyścigów, co dla większości kierowców oznacza skrajne wyczerpanie, Max Verstappen planuje dołożyć do swojego grafiku jeden z najtrudniejszych wyścigów świata. Jak informuje „The Race”, znaleziono już „rozwiązanie”, które polega na przesunięciu części harmonogramu, co otwiera Holendrowi drogę do startu w 24-godzinnym wyścigu na torze Nurburgring. Jeśli do tego dojdzie, Verstappen dokona czegoś, czego nie zrobił żaden inny kierowca w połowie sezonu.

Dla wielu obserwatorów to dowód na to, że Red Bull stracił narzędzia nacisku na swojego mistrza. Laurent Mekies, pytany o atmosferę w zespole, nie ukrywa, że priorytetem staje się dyplomacja:

Spodziewam się, że będę pytany o to, jak mogę utrzymać Verstappena szczęśliwym przez następne 12 miesięcy. Te pytania będą głośniejsze, jeśli Red Bull będzie miał problemy”.

„Nie będzie miał szans”? Brutalne słowa dla Verstappena

Rok 2026 przyniesie nie tylko nowe regulacje, ale i pierwszą od siedmiu lat zmianę jednostki napędowej dla Holendra. Atmosfera niepewności udziela się samemu zainteresowanemu, który otwarcie przyznaje, że jest „przerażony” zasadami na rok 2026 i obawia się ogromnych dystansów między kierowcami już na starcie kampanii.

Verstappen patrzy jednak obecnie głównie w stronę aut GT3, a nie nowym bolidem, a wielu uważa, że nad jego przyszłością w F1 gromadzą się czarne chmury. Najmocniejszy cios wyprowadza tutaj Ralf Schumacher, który kwestionuje fundamenty sukcesu Holendra:

Verstappen nie będzie miał szans w 2026 roku, chyba że dokona zmiany. Nowe samochody będą wymagały innego podejścia i znaczącej korekty stylu jazdy od każdego kierowcy w stawce”.

Tymczasem przygotowania do tej zmiany wyglądają co najmniej kontrowersyjnie. Verstappen wyznał, że do tej pory nie przejechał „zbyt wielu okrążeń” w symulatorze. Zamiast wirtualnych testów, wybrał strategię wyczekiwania na realny bolid, by dopiero wtedy ocenić wiarygodność cyfrowych narzędzi.

Red Bull na zakręcie: Koniec ery trwającej 20 lat

Sytuację pogarsza fakt, że nadchodząca rewolucja zbiega się z największą od dwóch dekad zmianą w strukturach Red Bulla. Sezon 2026 będzie pierwszym, w którym zespół zadziała pod całkowicie nowym zarządem. To stąpanie po kruchym lodzie, gdzie margines błędu praktycznie nie istnieje. Alex Palou, patrząc na obecną formę Verstappena, zauważa jednak pewien fenomen:

Nic nie jest przesądzone. Verstappen już wcześniej nie powinien być w stanie wygrywać w Red Bullu. On zabiera swój samochód w miejsca, w których nie powinien się znajdować”.

Obie strony – zarówno zespół, jak i kierowca – będą musiały wykazać się niespotykaną dotąd cierpliwością, gdy pierwsze projekty nie okażą się idealne.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarzZaloguj się
Ładowanie komentarzy...