Exequiel Palacios oficjalnie poinformował władze Bayeru Leverkusen o chęci zmiany barw klubowych w trwającym oknie transferowym. Jak donosi Sport BILD, argentyński pomocnik za pośrednictwem swojego agenta przekazał, że czuje, iż jego czas w Bundeslidze dobiegł końca. Priorytetem dla zawodnika jest przeprowadzka do Premier League, jednak nie każda oferta z Wysp Brytyjskich spotka się z jego aprobatą. Niedawno zapytanie w sprawie transferu złożył beniaminek Ipswich Town, ale ta opcja została natychmiast odrzucona przez samego piłkarza, który widzi siebie wyłącznie w zespole z angielskiej czołówki.
Exequiel Palacios
Bayer 04 Leverkusen→?
Sytuacja transferowa 27-latka nabiera tempa, a do gry o jego podpis włączają się kolejne marki. Według informacji przekazanych przez Fabrizio Romano, zainteresowanie pomocnikiem wykazuje również RB Lipsk, a w kontekście potencjalnych kierunków wymienia się także Chelsea oraz Manchester City. Simon Rolfes, dyrektor sportowy Bayeru Leverkusen, potwierdził, że klub jest świadomy zainteresowania swoim zawodnikiem, ale zachowuje spokój ze względu na kontrakt obowiązujący aż do 2030 roku. „Będziemy działać tylko wtedy, gdy będziemy mogli wzmocnić nasz zespół” – zadeklarował Rolfes, cytowany przez niemieckie media.
Bayer Leverkusen nie zamierza tanio sprzedawać swojej gwiazdy, która niedawno brała udział w Mistrzostwach Świata 2026, notując występy w barwach narodowych. Aby transfer doszedł do skutku, potencjalny nabywca musi liczyć się z wydatkiem przekraczającym 40 milionów euro. Niemiecki klub postawił jasny warunek: Palacios otrzyma zielone światło na odejście tylko w przypadku otrzymania satysfakcjonującej kwoty oraz znalezienia przez klub odpowiedniego następcy do środka pola. Obecnie negocjacje trwają, a agent zawodnika aktywnie sonduje rynek w poszukiwaniu klubu, który spełni sportowe ambicje Argentyńczyka.
Wartość rynkowa pomocnika oscyluje w granicach 45 milionów euro, co czyni go jednym z najbardziej łakomych kąsków na rynku transferowym w Niemczech. Mimo wcześniejszych spekulacji łączących go z ligą włoską czy hiszpańską, to właśnie kierunek angielski pozostaje dla niego absolutnym priorytetem. Simon Rolfes podkreślił, że klub nie czuje presji czasu, a ostateczna decyzja będzie zależała od konkretnych propozycji, które wpłyną na biurko zarządu w najbliższych dniach.