Federico Chiesa wyrasta na jedną z najciekawszych postaci letniego okna transferowego w Liverpoolu. Choć jeszcze niedawno media huczały o jego powrocie do Serie A, sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót. Jak donoszą najnowsze raporty, 28-letni skrzydłowy jest coraz bliżej podjęcia decyzji o pozostaniu na Anfield, by udowodnić swoją wartość nowemu szkoleniowcowi.
Włoski reprezentant trafił do Anglii z Juventusu za około 10 milionów funtów, jednak jego pierwszy rok w Premier League upłynął pod znakiem kontuzji i zaciekłej rywalizacji o miejsce w składzie. Mimo zainteresowania ze strony Atletico Madryt oraz czołowych klubów z Włoch, żadne negocjacje nie zakończyły się porozumieniem. Chiesa wierzy, że zmiana na ławce trenerskiej i przyjście Andoniego Iraoli to dla niego nowy początek i szansa na pokazanie pełni potencjału w jednej z najbardziej wymagających lig świata.
Nowy plan Iraoli na wykorzystanie doświadczonego skrzydłowego
Dla Liverpoolu zatrzymanie doświadczonego zawodnika może okazać się niezwykle rozsądnym ruchem biznesowym i sportowym. Sprzedaż Chiesy po zaledwie jednym sezonie wiązałaby się z ryzykiem oddania sprawdzonego na arenie międzynarodowej gracza za relatywnie niską kwotę. Iraola zyskuje natomiast wszechstronną opcję w ataku, która nie wymaga natychmiastowych nakładów finansowych. Piłkarz jest gotowy na cierpliwą walkę o minuty, licząc na to, że przepracowany okres przygotowawczy pozwoli mu w końcu zbudować odpowiednią formę fizyczną.
Choć okno transferowe pozostaje otwarte do końca sierpnia, obecne stanowisko obu stron jest jasne. Chiesa chce pokazać Iraoli, że jego szybkość i bezpośredni styl gry mogą wnieść nową jakość do ofensywy The Reds. Klub z Anfield wydaje się coraz bardziej przychylny takiemu rozwiązaniu, uznając, że pełny sezon pod wodzą nowego trenera będzie sprawiedliwszą okazją do oceny przydatności Włocha niż jego pechowy, debiutancki rok w Anglii.
