Rynek transferowy dla bramkarzy bywa w tym roku wyjątkowo nieprzewidywalny, o czym boleśnie przekonuje się Noah Atubolu. Golkiper SC Freiburg, mimo wysokich notowań w Niemczech, długo czekał na konkretne propozycje, które spełniłyby oczekiwania jego obecnego pracodawcy. Jak donosi Sky Germany, impas został przełamany przez Olympique Marsylia. Francuski klub wykazuje „konkretne zainteresowanie” 24-letnim zawodnikiem, a na stole pojawia się kwota rzędu 20 milionów euro. Freiburg wydaje się przygotowany na odejście swojej gwiazdy, ponieważ do zespołu dołączył już potencjalny następca, Mio Backhaus.
Noah Atubolu
SC Freiburg→Olympique Marseille
Sytuacja Atubolu jest o tyle skomplikowana, że pierwotnie piłkarz celował w przenosiny do angielskiej Premier League. Choć w lipcu pojawiały się spekulacje dotyczące Coventry City, a wcześniej zawodnik znajdował się na radarach takich marek jak Aston Villa czy Tottenham, żadna z tych opcji nie została sfinalizowana. Z informacji docierających z Niemiec wynika, że obecne lato jest dla bramkarza „wyjątkowo otrzeźwiające”, a on sam musi zweryfikować swoje plany dotyczące kierunku rozwoju kariery. Marsylia oferuje mu jednak szansę na regularną grę w jednej z czołowych lig Europy, co może okazać się kluczowe w kontekście jego ambicji reprezentacyjnych.
Francuzi nie są jedynymi graczami w tej licytacji, co dodatkowo podgrzewa atmosferę wokół transferu. Według doniesień Sky, nazwisko Atubolu widnieje również na krótkiej liście życzeń Juventusu, a sytuację monitorują Eintracht Frankfurt oraz Inter Mediolan. SC Freiburg, który jeszcze w lutym wyceniał swojego wychowanka na 30 milionów euro, obecnie jest skłonny zaakceptować ofertę o 10 milionów niższą. Kontrakt zawodnika obowiązuje do czerwca 2027 roku, co daje niemieckiemu klubowi silną pozycję negocjacyjną, jednak determinacja Marsylii może doprowadzić do finalizacji transakcji jeszcze w tym oknie transferowym.