Everton włącza się do walki o podpis Pape Gueye, pomocnika Villarrealu, który ma stać się nowym filarem środka pola w zespole Davida Moyesa. Jak donosi TEAMtalk, klub z Liverpoolu musi szybko reagować na odejście Idrissy Gany Gueye.
Sytuacja kadrowa na Goodison Park stała się napięta, gdy Idrissa Gana Gueye oficjalnie został wolnym agentem. Klub nie zdołał przedłużyć z nim kontraktu, ponieważ nie została aktywowana klauzula automatycznego przedłużenia o rok, uzależniona od liczby występów w podstawowym składzie. W tej sytuacji David Moyes skierował wzrok na 27-letniego reprezentanta Senegalu z Villarrealu. Pape Gueye ma za sobą udany sezon w Hiszpanii, gdzie w 39 meczach zanotował siedem punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, budując renomę zawodnika niezwykle sprawnego fizycznie i wszechstronnego.
Walka o podpis i bunt w reprezentacji
Everton nie jest jedynym chętnym, ponieważ sytuację pomocnika uważnie monitoruje także Crystal Palace. Londyńczycy szukają wzmocnień w obliczu niepewnej przyszłości Adama Whartona. Pape Gueye stoi przed życiowym wyborem po zakończeniu udziału w Mistrzostwach Świata, gdzie Senegal odpadł w 1/16 finału po dramatycznym meczu z Belgią. Piłkarz wywołał skandal, deklarując publicznie, że nie zagra więcej w kadrze narodowej, dopóki u władzy pozostanie obecny sztab techniczny. Ta decyzja może przyspieszyć jego przenosiny do Premier League.
Mimo że Everton finalizuje już transfer Haydena Hackneya z Middlesbrough, sprowadzenie Gueye pozostaje priorytetem dla zachowania jakości w środkowej strefie boiska. Piłkarz Villarrealu idealnie pasuje do profilu box-to-box, łącząc zadania defensywne z aktywnością w polu karnym rywala. Dla klubu z Liverpoolu 27-latek jest opcją gwarantującą doświadczenie międzynarodowe i gotowość do gry na najwyższym poziomie intensywności. Wyścig o jego podpis nabiera tempa, a Crystal Palace może pokrzyżować plany Moyesa, szukając następcy dla swoich kluczowych graczy.
