Ładowanie...

Euforia wśród kibiców reprezentacji Polski, coraz mniej niewiadomych w kontekście MŚ 2026 oraz Legia w Lidze Mistrzów, czyli Męczy Nas Piłka #8 

Wojciech SzelągWojciech Szeląg
13 września 2025 13:00
Euforia wśród kibiców reprezentacji Polski, coraz mniej niewiadomych w kontekście MŚ 2026 oraz Legia w Lidze Mistrzów, czyli Męczy Nas Piłka #8 

Kto kibicuje polskiej piłce, ten się w cyrku nie śmieje… Wśród kibiców w naszym kraju zapanowała euforia po debiutanckich meczach Jana Urbana, z każdym tygodniem poznajemy coraz więcej finalistów oraz faktów dotyczących przyszłorocznego mundialu, Legia Warszawa dołączyła do najlepszych klubów na Starym Kontynencie, a UEFA postanowiła po raz kolejny docenić Cezarego Kuleszę.

*

Nowy selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban potwierdził, że cenny remis w debiucie w Holandii nie był dziełem przypadku i kilka dni później reprezentacja Polski całkiem solidnie zaprezentowała się na tle Finów, a udany rewanż za czerwcową porażkę w Helsinkach za kadencji Michała Probierza sprawił, że Biało - Czerwoni ciągle są w grze o baraże i awans na przyszłoroczny mundial, a może nawet o coś więcej…

Co wiemy po pierwszym zgrupowaniu pod wodzą Jana Urbana? Chociażby to, że nie trzeba wymyślać futbolu na nowo, lecz wystarczy nieco uchylić okno i wpuścić trochę świeżego powietrza do szatni, a wyniki same przyjdą. Przy okazji Urban obalił tezę poprzednika, że jesteśmy skazani na Dawidowicza, Piotrowskiego, etc. No nie, nie jesteśmy! Jak sama nazwa wskazuje, ta posada nie polega na trenowaniu, lecz selekcjonowaniu graczy pasujących do koncepcji szkoleniowca i stylu gry drużyny, a sporym wygranym tego zgrupowania może czuć się chociażby pomijany latami Przemysław Wiśniewski.

*

Aby nie popadać ze skrajności w skrajność i nie postrzegać debiutanckiego zgrupowania kadry pod wodzą Jana Urbana wyłącznie w samych superlatywach, to warto mieć z tyłu głowy, że ci sami Holendrzy, którzy dość mocno zdominowali nas w Rotterdamie i którym - umówmy się - w dość szczęśliwych okolicznościach wyszarpaliśmy remis, kilka dni później potwornie męczyli się na Litwie, gospodarze strzelili im dwa szybkie gole, a komplet punktów dla reprezentacji Oranje nie był pewny do ostatnich sekund meczu w Wilnie.

*

Skoro przy mundialu jesteśmy. Polacy ciągle są dalecy od promocji na przyszłoroczne Mistrzostwa Świata i ze sporą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że o bilety do Stanów Zjednoczonych przyjdzie nam się bić w barażach, a tam rywale na pewno nie będą należeli do łatwych. To pokazuje absurdalną politykę FIFA odnośnie rozdzielenia miejsc na mundialu pomiędzy poszczególne kontynenty, gdyż dzięki korzystnemu kluczowi na turnieju są już chociażby tacy “giganci” jak Nowa Zelandia, Iran, Uzbekistan oraz Jordania, a na pewno zabraknie na nim kilku solidnych drużyn z Europy. Oby nie nas…

*

Pozostajemy w tematyce mundialowej. Co prawda nie jest to ciągle informacja w 100% potwierdzona, jednak w przestrzenii publicznej pojawiły się prawdopodobne godziny rozpoczęcia meczów fazy grupowej podczas mundialu 2026. Łatwo nie będzie, a jeśli te plotki się potwierdzą, to mecze rozpoczynały będą się o godzinie 18:00, 21:00, 0:00 oraz 3:00 czasu polskiego. O ile zatem dwa pierwsze spotkania rozpoczną się o dość przystępnej z perspektywy europejskiego kibica porze, tak pobudka o północy lub o trzeciej nad ranem na szlagier Uzbekistan - Iran lub Jordania - Nowa Zelandia rysuje się jako przedsięwzięcie co najmniej karkołomne.

*

Wyciekły także zdjęcia nowej piłki od Adidasa, którą zostaną ponoć rozegrane 104 mecze w trakcie przyszłorocznego mundialu. Futbolówka nosi tajemniczo brzmiącą nazwę Trionda i na pierwszy rzut oka z pewnością nie zachwyca, natomiast jeśli będzie ona wpadała do siatki po strzałach Lewandowskiego, Zalewskiego oraz Zielińskiego, to prawdopodobnie nikomu w naszym kraju nie będzie to specjalnie przeszkadzało.

*

Meczami z Holandią i Finlandią do reprezentacji Polski powrócił Kamil Grosicki, z kolei kilka dni temu nowy klub znalazł także bezrobotny od kilku miesięcy Łukasz Fabiański. Dokładnie 9 maja West Ham United, w którym były bramkarz reprezentacji Polski występował przez siedem poprzednich sezonów ogłosił, że nie przedłuży kontraktu z polskim golkiperem, natomiast nie ma tego złego. Wystarczyło kilka kolejek angielskiej Premier League, aby jeden z klubów zauważył przeciętną formę swoich bramkarzy i zgłosił się po Fabiańskiego, a nowym pracodawcą Fabiańskiego będzie… West Ham United.

Swoją drogą niewiele jest w polskiej piłce ostatnich dekad bardziej pokręconych karier, niż ta z udziałem Fabiańskiego, a doskonale obrazują to chociażby jego perypetie w reprezentacji Polski, w której nigdy nie zawiódł i nigdy… nie miał w niej pewnego miejsca, a szansę gry otrzymywał praktycznie wyłącznie w momencie pecha kolegów (jak choćby podczas pamiętnego Euro 2016, które rozpoczął w roli rezerwowego, a do bramki wskoczył wyłącznie na skutek kontuzji Wojciecha Szczęsnego).

*

W niedawnym wywiadzie dla kanału FootTruck Wojciech Szczęsny wyjawił tajemnicę przepaści, jaka dzieli polskich oraz hiszpańskich adeptów sztuki piłkarskiej w kontekście wyszkolenia technicznego, panowania nad piłką, etc. Zdaniem gwiazdora Barcelony w Polsce jest zdecydowanie zbyt dużo tabliczek zakazujących gry w piłkę, tymczasem w Hiszpanii dzieciaki kopią na każdym kroku, o każdej porze dnia (i nocy) i nikomu to nie przeszkadza.

Myślicie, że Polska to na tym polu ewenement? To co powiecie na to, że w australijskiej miejscowości Jerrabomberra na co najmniej 28 dni zamknięty został stadion piłkarski, a wszystko przez to, że na środku boiska… rzadki okaz ptaka złożył jajo.

To nie pierwsza taka heca w Australii, a w przeszłości przerywane były już mecze w najwyższej klasie rozgrywkowej lub w finale krajowego pucharu, a wszystko to za sprawą chociażby… kontuzjowanej mewy na boisku.

*

Legia Warszawa w Lidze Mistrzów! Co prawda póki co w piłkarskim TOPIE na Starym Kontynencie nie zameldowali się piłkarze stołecznej drużyny, lecz dział marketingu, ale dobre i to! Dział odpowiadający za klubowe media społecznościowe po raz kolejny udowodnił, że nie ma sobie równych w naszym kraju, a wideo promujące transfer Damiana Szymańskiego na Łazienkowską to prawdziwy majstersztyk! Czapki z głów, kłaniam się baaardzo nisko, a już na pierwszy rzut oka widać, że były reprezentant Polski to swój chłop. To znaczy Wasz chłop…

*

Niekończące się pasmo sukcesów Cezarego Kuleszy i jego świty trwa. W ostatnich dniach UEFA opublikowała miasta i stadiony, które będą gospodarzami kluczowych meczów w europejskiej piłce w sezonie 2026/27. I tak najlepsze drużyny kolejnej edycji męskiej Champions League zmierzą się na Wanda Metropolitano w Madrycie, z kolei dwa najlepsze kluby kobiece przylecą w maju 2027 roku do Warszawy, a finał Women’s Champions League rozegrany zostanie na PGE Narodowym.

To kolejne wydarzenie piłkarskie z absolutnego topu, które zagości w naszym kraju. W przeszłości Polska gościła już Mistrzostwa Europy, a także finały Ligi Europy, Superpucharu Europy oraz Ligi Konferencji, teraz pora na kobiecą Champions League, a w przyszłości, kto wie, być może do naszego kraju zawitają najlepsze męskie zespoły na Starym Kontynencie, co byłoby kolejną znakomitą okazją do wymiany doświadczeń i zacieśniania współpracy pomiędzy federacjami.

*

Kontrakt z Jagiellonią Białystok podpisał były (przyszły?) reprezentant Polski Kamil Jóźwiak. Były gracz Lecha Poznań wrócił zatem do PKO BP Ekstraklasy z nieudanych wojaży po zachodnich ligach i jest to kolejny zawodnik będący potencjalnie na radarze Jana Urbana, który będzie biegał po polskich boiskach. Takiego okienka nie było dawno, a do Polski wrócili m.in. Arkadiusz Reca, Kacper Urbański, Kamil Piątkowski, Damian Szymański oraz Robert Gumny, a zatem mowa o graczach, którzy za moment mogą stanowić o sile reprezentacji Polski.

*

Blisko powrotu był także jeszcze jeden zawodnik, jednak tym razem transfer nie doszedł do skutku. Mowa o Tymoteuszu Puchaczu, który opowiadał wkoło o sporym zainteresowaniu jego usługami z kilku lig zagranicznych, pojawił się także temat GKS-u Katowice, a ostatecznie przyjdzie mu kontynuować karierę w Sabah Baku, średniaku azerskiej ekstraklasy. Klękajcie narody…

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarzZaloguj się
Ładowanie komentarzy...