Emma Raducanu wraca na kort po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi. Brytyjka nie grała od marcowej porażki z Amandą Anisimovą w Indian Wells, przez co opuściła prestiżowe turnieje w Miami oraz Madrycie. Teraz 37. rakieta świata szuka formy w Rzymie, gdzie przygotowuje się do startu w Italian Open oraz nadchodzącego wielkoszlemowego Roland Garros.
Podczas treningów w stolicy Włoch Raducanu ćwiczy u boku Emmy Navarro. Amerykanka znajduje się w niemal identycznej sytuacji, ponieważ sama pauzuje od marca i zajmuje w rankingu WTA miejsce tuż nad Brytyjką. Obie zawodniczki mierzyły się ze sobą tylko raz, w 2025 roku w Miami, kiedy to Raducanu wygrała w trzech setach. Teraz wspólne sesje treningowe mają pomóc im w powrocie do rytmu meczowego przed wymagającym turniejem.
Ekstremalnie trudne losowanie w Rzymie
Mimo statusu zawodniczki rozstawionej, Raducanu trafiła na bardzo wymagającą drabinkę. W drugiej rundzie zmierzy się z Solaną Sierrą lub tenisistką z kwalifikacji, ale już w kolejnej fazie może czekać na nią Coco Gauff. Amerykanka ma z Raducanu bilans 2:0, w tym zwycięstwo odniesione właśnie na rzymskiej mączce. Brytyjka, której tegoroczny bilans wynosi 7 zwycięstw i 7 porażek, będzie musiała wznieść się na wyżyny, by powtórzyć swój życiowy sukces z ubiegłego roku, gdy dotarła tu do czwartej rundy.
