Ładowanie...

Efekt Jana Urbana, mistrz świata w PKO BP Ekstraklasie oraz Noel Gallagher dziękujący Lechowi Poznań za… Poznań, czyli Męczy Nas Piłka #9

Wojciech SzelągWojciech Szeląg
20 września 2025 13:18
Efekt Jana Urbana, mistrz świata w PKO BP Ekstraklasie oraz Noel Gallagher dziękujący Lechowi Poznań za… Poznań, czyli Męczy Nas Piłka #9

Kto kibicuje polskiej piłce, ten się w cyrku nie śmieje… Polscy piłkarze mocno do serca wzięli sobie wskazówki nowego selekcjonera i rozegrali rekordowy weekend w zagranicznych ligach. To nie jedyny polski wątek, jaki przewija się w zagranicznych mediach na temat naszego futbolu, Pogoń Szczecin ściągnęła bowiem mistrza świata z 2018 roku, a Noel Gallagher z grupy Oasis pochwalił Lecha Poznań i nie wykluczył koncertu kultowej kapeli na stadionie przy ulicy Bułgarskiej.

*

W piłkarskiej szatni często przewija się motyw efektu nowej miotły i pozytywnego wpływu nowego szkoleniowca na postawę swoich podopiecznych. Idealnie w ten scenariusz wpisuje się postać Jana Urbana, który niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki błyskawicznie uzdrowił atmosferę w szatni reprezentacji Polski, a jego podopieczni robili w ubiegły weekend furorę na europejskich (i nie tylko) boiskach.

Dwa premierowe gole w barwach Barcelony w tym sezonie strzelił Robert Lewandowski, dublet ustrzelił także Karol Świderski, a hattrickiem popisał się Krzysztof Piątek. Do siatki dla swoich zagranicznych klubów trafiali także między innymi Dawid Kownacki, Michał Skóraś, Kacper Kozłowski oraz Nicola Zalewski i pozostaje wierzyć, że najlepsi polscy gracze utrzymają taką skuteczność aż do październikowego zgrupowania kadry.

*

Ciekawy jest przypadek Nicoli Zalewskiego, który w ubiegły weekend był najlepszy na boisku w starciu Atalanty z Lecce, strzelił pięknego gola, zaliczył asystę przy bramce kolegi oraz oddał kapitalny strzał z rzutu wolnego, po którym prawie złamał poprzeczkę rywala, a w nagrodę nie dostał ani minuty w środowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko PSG. Czyżby nowy opiekun ekipy z Bergamo rotował składem i oszczędzał najlepszych graczy na rywalizację na krajowym podwórku? Innego logicznego wytłumaczenia nie.

*

Transferowy hit na zakończenie okienka w polskiej PKO BP Ekstraklasie. Włodarze Pogoni Szczecin pozazdrościli prawdopodobnie Legii, Lechowi oraz Rakowowi i rozbili bank, a w Szczecinie zameldował się mistrz świata z 2018 roku Benjamin Mendy. Francuz podpisał z Pogonią dwuletni kontrakt, natomiast w ostatnich latach nie grał zbyt często, a jego forma stanowi jedną wielką niewiadomą.

*

Jose Mourinho po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najskuteczniejszych menedżerów na piłkarskim rynku i nawet jeśli prowadzona przez niego drużyna odpada w kwalifikacjach, to on i tak znajduje tylne wejście, aby wystąpić w wymarzonych rozgrywkach. Kilka tygodni temu The Special One oraz prowadzone przez niego wówczas Fenerbahce Stambuł odpadł w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, a górą w dwumeczu okazała się Benfica Lizbona. Odpadnięcie z tej rywalizacji rozsierdziło Turków do tego stopnia, że postanowili podziękować Portugalczykowi za współpracę, a kilka dni później został zaprezentowany jako nowy szkoleniowiec… Benfiki Lizbona. Mourinho wraca zatem po 25 latach do klubu, z którego startował do wielkiej piłki, poprowadzi swoich podopiecznych w Lidze Mistrzów, a w debiucie zagra… na Stamford Bridge z Chelsea! Cóż to jest za historia.

*

Również w Polsce nie brakuje ciekawych historii, a najlepsze scenariusze pisze tradycyjnie samo życie. Dzielnicowa Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu, niejaka Kinga B. została zawieszona w wykonywaniu czynności służbowych po tym, jak jej koledzy nakryli ją podczas policyjnej obławy w mieszkaniu mężczyzny podejrzanego o kontakty z tamtejszymi chuliganami piłkarskimi. Kobieta podejrzewana jest o przekazywanie swojemu partnerowi istotnych informacji o planowanych działaniach policji i grozi jej usunięcie ze służby.

*

Legendarna brytyjska grupa Oasis zagra na stadionie Lecha Poznań przy ulicy Bułgarskiej? Kto wie, kto wie… Wszystko to za sprawą tamtejszych kibiców, którzy kilka lat temu wykonali swój specyficzny taniec na stadionie Manchesteru City, którego wiernymi fanami są liderzy grupy, bracia Gallagher. Taniec odwróconych tyłem do boiska kibiców Kolejorza na tyle zapadł w pamięci fanów City, że ci ochrzcili go oryginalną nazwą “Poznan” i od tamtej pory regularnie powtarzają go na Etihad Stadium.

“Poznan” gości także na każdym z koncertów grupy Oasis i robi furorę na całym świecie. W ten sposób Liam Gallagher zachęca fanów do zabawy przed utworem “Cigarettes and alcohol”, a widok setek tysięcy ludzi skaczących rytmicznie do tej piosenki musi robić i robi gigantyczne wrażenie.

Całe zamieszanie w doskonały sposób wykorzystali pracownicy marketingu Lecha Poznań, którzy wysłali koszulkę meczową drugiemu z braci Gallagher, a Noel podziękował klubowi w swoich mediach społecznościowych i nadał całej sprawie gigantyczne zasięgi międzynarodowe.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarzZaloguj się
Ładowanie komentarzy...