Manchester City podjął ostateczną decyzję w sprawie przyszłości Claudio Echeverriego, wysyłając go na wypożyczenie do Benfiki. Choć portugalski klub zyskał prawo do definitywnego wykupu zawodnika, mistrzowie Anglii zabezpieczyli swoje interesy w wyjątkowo precyzyjny sposób. Według zagranicznych doniesień, w umowie znalazł się zapis, który pozwala ekipie z Premier League na odzyskanie gracza w przyszłości.
Szczegóły finansowe tej transakcji budzą spore emocje, ponieważ Benfica może wykupić 20-letniego pomocnika za kwotę oscylującą w granicach 30 milionów euro, wliczając w to bonusy. Manchester City, który wcześniej zapłacił za niego River Plate około 12,5 miliona funtów, nie zamierza jednak definitywnie żegnać się z talentem. W kontrakcie widnieje klauzula odkupu ustalona na poziomie 50 milionów euro, co daje Enzo Maresce realną kontrolę nad dalszymi losami piłkarza. O pozyskanie pomocnika w ostatnim oknie transferowym zabiegała także włoska Monza, jednak to projekt w Lizbonie okazał się najbardziej przekonujący.
Dla Echeverriego przenosiny do Portugalii to szansa na stabilizację po serii mniej udanych wypożyczeń do Bayeru Leverkusen oraz Girony, gdzie nie zdołał wywalczyć sobie stałego miejsca w składzie. W barwach Manchesteru City młody pomocnik zanotował zaledwie trzy występy w pierwszej drużynie pod wodzą Pepa Guardioli w drugiej połowie sezonu 2024/25, co skłoniło klub do poszukiwania mu nowego otoczenia. Teraz zawodnik staje przed szansą rozwoju pod okiem Marco Silvy, który widział w nim jeden z głównych celów transferowych letniego okna.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Record via Sport Witness, Manchester City liczy na to, że w Lizbonie potencjał gracza w końcu w pełni eksploduje. Jeśli Benfica zdecyduje się na transfer definitywny, Anglicy zainkasują solidny zysk, zachowując jednocześnie otwartą furtkę do powrotu zawodnika na Etihad Stadium.
