Roberto De Zerbi otrzymał od władz Tottenhamu decydujący głos w sprawie przyszłości Mykhailo Mudryka. Włoski szkoleniowiec osobiście naciskał na wypożyczenie skrzydłowego z Chelsea, a teraz to od jego opinii zależy, czy klub zdecyduje się na transfer definitywny. W umowie między londyńskimi zespołami zawarto opcję wykupu, która opiewa na astronomiczną kwotę 75 milionów funtów.
Dla 25-letniego zawodnika przenosiny do północnego Londynu to szansa na nowe otwarcie po niezwykle trudnym okresie. Ukrainiec wraca do regularnej gry po odbyciu 21-miesięcznego zawieszenia za doping, które całkowicie wyhamowało jego karierę. Przed przymusową przerwą Mudryk rozegrał w barwach Chelsea 73 spotkania, w których zdobył dziesięć bramek i zanotował 11 asyst, jednak w zespole The Blues często uchodził za gracza niespełniającego oczekiwań.
Relacja z De Zerbim może okazać się decydująca dla odbudowy formy piłkarza, który nazywa Włocha swoim piłkarskim ojcem. Obaj panowie doskonale znają się z czasów wspólnej pracy w Szachtarze Donieck, co przeważyło o tym, że Tottenham w ostatniej chwili wygrał walkę o zawodnika z Leeds United. Według Football Insider to właśnie ta więź ma pomóc skrzydłowemu odzyskać pewność siebie i dynamikę, którymi zachwycał całą Europę przed transferem do Premier League.
W ostatnich dniach okna transferowego Tottenham mocno przebudował formację ofensywną, sprowadzając nie tylko Mudryka, ale także Savinho oraz Omara Marmousha. De Zerbi będzie teraz bacznie obserwował, jak Ukrainiec radzi sobie w warunkach meczowych po tak długim rozbracie z futbolem. Ostateczna rekomendacja trenera dotycząca aktywowania klauzuli wykupu będzie zależeć wyłącznie od boiskowej postawy zawodnika w nadchodzących miesiącach sezonu.
