Tradycyjnie przed mundialem swoją prognozę dotyczącą zbliżającego się turnieju opublikowało EA Sports. Firma wykorzystała silnik gry EA FC 26 do przeprowadzenia pełnej symulacji imprezy i wskazania przyszłego mistrza świata.
Kibice mogą traktować to jako ciekawostkę, ale statystyki pokazują, że warto zwrócić na nią uwagę. Firma EA Sports może pochwalić się serią trafnych prognoz, która trwa już od czterech kolejnych mundiali.
Wszystko zaczęło się przed mistrzostwami świata w Republice Południowej Afryki w 2010 roku. Wykorzystując oficjalną grę turniejową, EA Sports zasymulowało przebieg rozgrywek i wskazało Hiszpanię jako przyszłego mistrza świata. Kilka tygodni później reprezentacja prowadzona przez Vicente del Bosque rzeczywiście sięgnęła po trofeum.
Cztery lata później firma ponownie przewidziała zwycięzcę. Tym razem symulacja wskazała Niemcy, którzy ostatecznie pokonali Argentynę w finale rozgrywanym na stadionie Maracana w Rio de Janeiro.
Równie skuteczne okazały się prognozy przed mundialami w Rosji i Katarze. Przed turniejem w 2018 roku symulacja wytypowała Francję, natomiast cztery lata później wskazała Argentynę i triumf Lionela Messiego. Oba scenariusze znalazły później potwierdzenie na boisku.
Kogo wskazano przed mundialem 2026? Według najnowszej prognozy EA Sports mistrzem świata zostanie Hiszpania.
Oznaczałoby to drugi triumf tego kraju w historii mistrzostw świata. Hiszpanie należą obecnie do grona głównych faworytów turnieju, dlatego część kibiców przyjęła prognozę bez większego zaskoczenia. W mediach społecznościowych pojawiły się nawet komentarze sugerujące, że wskazanie jednej z najmocniejszych reprezentacji świata trudno uznać za szczególnie odważny wybór.
We've predicted four in a row. Now we've run the sim again.
— EA SPORTS FC (@EASPORTSFC) June 6, 2026
The next champion? 🇪🇸 pic.twitter.com/aNRQYVB1v1

