Transfer Francka Kessiego do Juventusu był jednym z najgorętszych tematów ostatnich tygodni, jednak ostatecznie pomocnik nie zasilił szeregów „Starej Damy”. Dyrektor generalny klubu, Giovanni Carnevali, postanowił publicznie odnieść się do kulis tych negocjacji. Wypowiedź działacza rzuca nowe światło na powody, dla których transakcja nie doszła do skutku, mimo początkowego optymizmu w turyńskim obozie.
…or the player was not so keen on the move as we had expected”. https://t.co/CoamamLPpf
Carnevali nie gryzł się w język, sugerując, że przeszkodą mogły być kwestie pozasportowe. „Wydawało nam się, że jesteśmy na dobrej pozycji, by pozyskać Kessiego, ale być może jego agent brał pod uwagę tylko własne interesy” – stwierdził dyrektor Juventusu. To bezpośrednie uderzenie w otoczenie zawodnika pokazuje, jak trudne były rozmowy z przedstawicielami piłkarza.
Szef klubu z Allianz Stadium dopuszcza również scenariusz, w którym sam zawodnik nie był w pełni przekonany do przeprowadzki. „Możliwe też, że gracz nie był tak chętny na ten transfer, jak się spodziewaliśmy” – dodał Carnevali. Choć Juventus aktywnie poszukiwał wzmocnień, sprawa Kessiego wydaje się być już definitywnie zamknięta, a klub musi skupić się na innych celach, by dopiąć kadrę przed końcem okna.
