Max Verstappen przeżył wypadek podczas kwalifikacji do Grand Prix Australii, który zakończył się wizytą w centrum medycznym. Kierowca Red Bulla stracił panowanie nad bolidem RB22 już na pierwszym mierzonym okrążeniu. Samochód wpadł w poślizg przy wysokiej prędkości i z dużą siłą uderzył w ścianę, co zmusiło służby medyczne do natychmiastowej reakcji i przeprowadzenia szczegółowych badań rentgenowskich dłoni czterokrotnego mistrza świata.
Sytuacja wyglądała poważnie, ponieważ uderzenie było na tyle silne, że lekarze z pobliskiego szpitala Albert musieli wykluczyć złamania. Verstappen przyznał po opuszczeniu punktu medycznego, że czuje się dobrze i prześwietlenia nie wykazały trwałych urazów. Holender jest jednak wyraźnie zdezorientowany przyczyną awarii, która doprowadziła do zablokowania tylnej osi podczas hamowania przed pierwszym zakrętem. Przyznał otwarcie, że nigdy wcześniej w swojej karierze nie doświadczył podobnego zachowania samochodu Formuły 1.
Tajemnicza awaria i start z końca stawki
Wypadek ma katastrofalne skutki dla pozycji startowej lidera Red Bulla, który w niedzielnym wyścigu ruszy z ostatniego, dwudziestego pola. Obok niego na końcu stawki ustawią się Carlos Sainz i Lance Stroll, którzy w ogóle nie wzięli udziału w sesji. Podczas gdy George Russell świętuje zdobycie pole position przed Andreą Kimim Antonellim, Verstappen musi szukać odpowiedzi na pytania o bezpieczeństwo nowych regulacji technicznych. Kierowca unikał jednak bezpośredniej krytyki przepisów na rok 2026, wskazując jedynie na konieczność głębokiej analizy incydentu.
Max Verstappen is OUT of Qualifying, with no time set! 😳
— Formula 1 (@F1) March 7, 2026
This is the moment where the Red Bull driver spins into the wall at Turn 1 👇#F1 #AusGP pic.twitter.com/M2XKoapEMl
Zespół Red Bulla ma teraz twardy orzech do zgryzienia, zwłaszcza że Isack Hadjar zajął trzecie miejsce, tracąc do zwycięzcy kwalifikacji blisko osiem dziesiątych sekundy. Verstappen podkreśla, że cała tylna oś zablokowała się natychmiast po dotknięciu pedału hamulca, co w nowoczesnych bolidach jest zjawiskiem niespotykanym. Mechanicy muszą sprawdzić, czy był to błąd systemowy, czy jednostkowa usterka, zanim niedawny mistrz świata podejmie próbę przebijania się przez cały peleton na torze w Melbourne.
