Dramatyczny upadek w finale Wimbledonu. Zverev nie wytrzymał, te słowa usłyszał Sinner

Karol MisztaKarol Miszta
13 lipca 2026 01:03
Dramatyczny upadek w finale Wimbledonu. Zverev nie wytrzymał, te słowa usłyszał Sinner
Źródło: tennis365.com

Finał Wimbledonu 2026 przyniósł sceny, które na długo zostaną w pamięci kibiców zgromadzonych na korcie centralnym. Alexander Zverev padł na murawę, trzymając się za kolano po niefortunnym ruchu przy skrócie Jannika Sinnera. Włoski tenisista natychmiast ruszył z pomocą, a trybuny zamarły w oczekiwaniu na reakcję medyków.

Do momentu wypadku mecz był niezwykle wyrównany, a obaj zawodnicy wygrali po jednym tie-breaku. Upadek Niemca w trzecim secie stał się jednak punktem zwrotnym całej rywalizacji. Choć Zverev nie poprosił o pomoc medyczną, jego poruszanie się na korcie uległo widocznemu pogorszeniu. Sinner błyskawicznie wykorzystał słabość rywala, zdobywając pierwsze przełamanie w meczu i wychodząc na prowadzenie 2:1 w setach. Eksperci BBC zauważyli, że od tego momentu Niemiec zaczął nerwowo spoglądać w stronę swojego boksu trenerskiego.

Szczere wyznanie na korcie i ból w kolanie

Mimo ogromnego bólu, Zverev starał się zachować zimną krew i uspokoić przeciwnika, który jako pierwszy pojawił się przy nim po upadku. Todd Woodbridge, obserwujący zdarzenie z bliska, ujawnił treść krótkiej wymiany zdań między finalistami. Niemiec chciał za wszelką cenę kontynuować grę o prestiżowe trofeum, mimo że jego stan fizyczny budził poważne obawy u komentatorów i legend tenisa.

„Kiedy przewrócił się na plecy, Zverev spojrzał na Sinnera i powiedział: 'Wszystko w porządku, czuję się dobrze', ale to był moment zwrotny” — relacjonował Todd Woodbridge na antenie BBC. Były mistrz wielkoszlemowy dodał, że po utracie serwisu zawodnik zaczął dopytywać swój sztab o dalszą taktykę. Andre Agassi zauważył natomiast, że w czwartym secie Zverev zaczął odczuwać skutki urazu, nienaturalnie zginając prawe kolano przy kolejnych wymianach.

Dla Zvereva był to moment szczególnej próby, zwłaszcza że do Londynu przyjechał z serią dziewięciu porażek z rzędu przeciwko Sinnerowi. Początek finału był w jego wykonaniu najlepszym tenisem, jaki zaprezentował przeciwko Włochowi od lat. Ostatecznie jednak to Jannik Sinner obronił tytuł mistrzowski, wygrywając finałowe starcie w czterech setach. Po meczu Niemiec, mimo sportowej złości, pogratulował rywalowi, choć w żartobliwym tonie przyznał, że po tylu porażkach z rzędu przestaje go lubić.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!