Nottingham Forest wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Lucasa Bergvalla, 20-letniego pomocnika Tottenhamu. Jak donoszą media, Szwed poinformował już władze klubu z Londynu o chęci odejścia i poszukiwaniu nowych wyzwań.
Sytuacja pomocnika w Tottenhamie skomplikowała się po kosztownych transferach Mateusa Fernandesa i Sandro Tonalego, którzy kosztowali łącznie 185 milionów funtów. Bergvall, mimo zdobycia tytułu najlepszego piłkarza sezonu 2024/25 w głosowaniu oficjalnego stowarzyszenia kibiców, obawia się drastycznego ograniczenia minut na boisku. David Ornstein potwierdza, że zawodnik jest zdeterminowany, by zmienić otoczenie, co natychmiast wykorzystali działacze Nottingham Forest, otwierając wstępne rozmowy z przedstawicielami Spurs.
Finansowa bariera i walka o następcę Andersona
Główną przeszkodą w realizacji transakcji jest sztywna wycena Tottenhamu, który oczekuje za swojego gracza aż 50 milionów funtów. Nottingham Forest złożyło już ofertę w wysokości 43 milionów funtów, która została odrzucona. Klub z City Ground dysponuje jednak gotówką po sprzedaży Elliota Andersona do Manchesteru City i desperacko szuka wzmocnień w środku pola. Choć na liście życzeń znajduje się także Curtis Jones z Liverpoolu, to właśnie Bergvall jest obecnie priorytetem transferowym.
Negocjacje są na wczesnym etapie, a Tottenham liczy na wywołanie wojny licytacyjnej, licząc na zainteresowanie ze strony Chelsea oraz Aston Villi. Bergvall w barwach Spurs zanotował dotychczas 78 występów, w których zdobył dwie bramki i zaliczył dziewięć asyst. Nottingham Forest musi teraz przekonać Szweda, że to właśnie ich projekt pozwoli mu na dalszy rozwój, jednocześnie próbując skłonić londyńczyków do obniżenia wygórowanych żądań finansowych za utalentowanego 20-latka.
