Wokół przyszłości Raphinhi w stolicy Katalonii narosło w ostatnim czasie mnóstwo spekulacji. Kibice i eksperci zastanawiali się, czy sprowadzenie nowych graczy do ofensywy nie wypchnie reprezentanta Brazylii z klubu. Głos w tej sprawie zabrał sam Joan Laporta, ucinając wszelkie domysły dotyczące ewentualnej sprzedaży 29-letniego skrzydłowego.
“The arrivals of Gordon and Adeyemi are not linked to Raphinha, it doesn’t mean Rapha is leaving”. https://t.co/VqZaXMgWkG
„Nie chcemy, aby Raphinha odchodził. Jest dla nas kluczowym zawodnikiem” – zadeklarował prezydent Barcelony. Laporta wyjaśnił również, że ruchy transferowe klubu nie są wymierzone w Brazylijczyka. „Przyjście Gordona i Adeyemiego nie jest powiązane z Raphinhą. To nie oznacza, że Rapha odchodzi” – dodał sternik „Dumy Katalonii”.
Deklaracja ta pojawia się w trudnym momencie dla zawodnika, który podczas przerwy reprezentacyjnej nabawił się urazu ścięgna podkolanowego w meczu towarzyskim z Francją. Kontuzja ta wyklucza go z gry na pięć tygodni, co wywołało wściekłość Laporty skierowaną w stronę FIFA. Prezydent klubu publicznie krytykował federację za brak dbałości o interesy największych klubów w kontekście meczów międzypaństwowych.
