Dramat Mirry Andriejewej w Dubaju. Rosjanka traci tytuł i fortunę

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
19 lutego 2026 20:37
Dramat Mirry Andriejewej w Dubaju. Rosjanka traci tytuł i fortunę
Źródło: tennis365.com

Mirra Andriejewa nie obroni tytułu w Dubaju. Rosyjska tenisistka przegrała w ćwierćfinale z Amandą Anisimovą 6:2, 5:7, 6:7(4), co oznacza dla niej bolesny spadek w światowym rankingu.

Mecz miał niezwykle dramatyczny przebieg, a 18-letnia Andriejewa nie wykorzystała wielkiej szansy na awans. Rosjanka prowadziła z przełamaniem w drugim oraz trzecim secie, a w decydującej partii serwowała nawet po zwycięstwo przy stanie 6:5. Wcześniej sama zdołała przełamać rywalkę, gdy ta serwowała po wygraną przy wyniku 5:3. Ostatecznie to jednak rozstawiona z numerem drugim Anisimova zachowała więcej zimnej krwi w tie-breaku. Po ostatniej piłce wyraźnie poruszona Andriejewa nie potrafiła ukryć emocji, schodząc z kortu ze łzami w oczach.

Porażka na etapie ćwierćfinału wiąże się z ogromnymi stratami finansowymi i punktowymi. Rok temu za triumf w Dubaju Andriejewa zainkasowała 597 000 dolarów, podczas gdy tegoroczna zwyciężczyni otrzyma aż 665 000 dolarów. Rosjanka musi zadowolić się kwotą 98 500 dolarów. W rankingu WTA sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Jako obrończyni tytułu miała do obrony 1000 punktów, a zdobyła jedynie 215. Oznacza to stratę 785 punktów i spadek z siódmego miejsca na co najmniej ósmą lokatę, za plecy Jasmine Paolini.

Widmo dalszego spadku wciąż wisi nad młodą zawodniczką, która w poniedziałek może wylądować na dziewiątej pozycji. Stanie się tak, jeśli Elina Switolina sięgnie po końcowe zwycięstwo w turnieju. Ukrainka miałaby wtedy 4195 punktów, wyprzedzając zarówno Andriejewą, jak i Paolini. Dla Rosjanki to trudny moment, ale już w przyszłym miesiącu czeka ją kolejna wielka próba. W Indian Wells ponownie wystąpi w roli obrończyni tytułu, gdzie rok temu w finałowym starciu okazała się lepsza od Aryny Sabalenki.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!