Nottingham Forest wyrasta na jednego z najciekawszych graczy letniego okna transferowego w Premier League. Klub z City Ground sonduje możliwość sprowadzenia Tijjaniego Reijndersa z Manchesteru City, co byłoby jednym z najbardziej zaskakujących ruchów tego lata. Jak donosi Fabrizio Romano, trener Oliver Glasner widzi w reprezentancie Holandii idealne wzmocnienie środka pola, które ma uchronić zespół przed kolejną dramatyczną walką o utrzymanie w lidze.
Sytuacja pomocnika w zespole z Manchesteru jest skomplikowana, mimo że trafił tam zaledwie rok temu z AC Milan za ponad 46 milionów funtów. Choć Reijnders wystąpił w 47 meczach we wszystkich rozgrywkach, wiele z tych spotkań rozpoczynał na ławce rezerwowych. Co więcej, był często ustawiany w głębi pola, co ograniczało jego naturalną skłonność do rajdów z piłką i wspierania ataku. Mimo tych ograniczeń, zdołał zanotować siedem bramek oraz osiem asyst, potwierdzając swoją wysoką jakość techniczną.
Wielkie pieniądze na stole i walka o zaufanie zawodnika
Nottingham Forest rozważa złożenie propozycji opiewającej na 55 milionów funtów. Taka kwota pozwoliłaby Manchesterowi City na odnotowanie szybkiego zysku, a samemu zawodnikowi dałaby szansę na odgrywanie kluczowej roli w nowym projekcie. Reijnders jest otwarty na analizę swoich opcji, jeśli nie otrzyma gwarancji częstszych występów w podstawowym składzie u obecnego pracodawcy. Wcześniej piłkarzem interesowało się Atletico Madryt, jednak Hiszpanie wycofali się, gdy usłyszeli żądania finansowe sięgające 60 milionów funtów.
Przekonanie Holendra do przenosin z ekipy walczącej o najwyższe cele do drużyny z dolnej połowy tabeli będzie dla Glasnera ogromnym wyzwaniem. Forest musi udowodnić, że ich ambicje sięgają znacznie dalej niż tylko uniknięcie degradacji. Reijnders nie jest jedynym głośnym nazwiskiem na liście życzeń klubu. Nottingham pracuje również nad sprowadzeniem Ousmane Diomande ze Sportingu oraz wykazuje zainteresowanie napastnikiem Chelsea, Liamem Delapem, co zwiastuje całkowitą przebudowę składu przed nowym sezonem.
