Novak Djoković wraca na kort po dwumiesięcznej przerwie. Serb nie grał od czasu porażki z Jackiem Draperem w Indian Wells, ale teraz celuje w najwyższe trofea podczas Italian Open i Roland Garros. Choć faworytem bukmacherów jest Jannik Sinner, Arnaud Clement uważa, że doświadczony lider rankingu posiada unikalną cechę, która pozwoli mu rzucić wyzwanie młodszemu rywalowi na paryskiej mączce. To może być decydujący moment sezonu 2026.
Arnaud Clement, który wielokrotnie mierzył się z Djokoviciem na zawodowych kortach, wskazuje na jeden konkretny aspekt fizyczny. Zdaniem Francuza, Djoković jest w stanie wytrzymać kondycyjnie dłużej niż Sinner w trudnych warunkach na mączce, mimo różnicy wieku. Clement podkreśla, że Serb ma komfortową przewagę punktową, co pozwala mu spokojnie szukać rytmu w pierwszych rundach turniejów. Kluczowe będzie jednak to, jak szybko odnajdzie formę w Rzymie po tak długiej absencji.
Bilans starć przemawia za Włochem
Statystyki ostatnich spotkań stawiają jednak Sinnera w roli faworyta. Włoch wygrał pięć z ostatnich sześciu meczów przeciwko Djokoviciowi, w tym trzy starcia w turniejach wielkoszlemowych. Ogólny bilans ich rywalizacji to 6:5 dla Sinnera. Ostatnie słowo należało jednak do Serba, który pokonał rywala w pięciu setach podczas półfinału tegorocznego Australian Open. Djoković potrzebuje teraz finału w Rzymie, by potwierdzić, że kryzys z Indian Wells jest już tylko wspomnieniem.
Sytuacja w drabince nadchodzących turniejów stała się bardziej przejrzysta po wycofaniu się Carlosa Alcaraza. Djoković liczy na uniknięcie Sinnera aż do samego finału, co dałoby mu czas na pełne przygotowanie fizyczne. Clement sugeruje nawet, że Serb może zdecydować się na dodatkowy start w tygodniu poprzedzającym Roland Garros, jeśli jego wynik w Rzymie nie będzie satysfakcjonujący. Wszystko jest podporządkowane jednemu celowi: zdobyciu ostatniego brakującego trofeum wielkoszlemowego w karierze.
