Deszczowy chaos na Silverstone: Norris zwycięża, Hulkenberg przełamuje klątwę podium

Jarosław ZającJarosław Zając
6 lipca 2025 18:30
Deszczowy chaos na Silverstone: Norris zwycięża, Hulkenberg przełamuje klątwę podium

W niedzielę na torze Silverstone rozegrał się prawdziwy motorowy spektakl, gdy zmienna pogoda zamieniła Grand Prix Wielkiej Brytanii w loterię strategiczną. Lando Norris triumfował przed własną publicznością po tym, jak jego zespołowy kolega Oscar Piastri otrzymał 10-sekundową karę za niebezpieczne zachowanie podczas restartu. Prawdziwym bohaterem dnia okazał się jednak Nico Hulkenberg, który w swoim 239. wyścigu F1 wreszcie stanął na podium, zajmując trzecie miejsce w bolidzie skromnego zespołu Sauber.

W skrócie:

  • Lando Norris wygrał GP Wielkiej Brytanii po tym, jak Oscar Piastri otrzymał 10-sekundową karę
  • Nico Hulkenberg zdobył pierwsze podium w karierze w swoim 239. wyścigu F1
  • Deszczowe warunki spowodowały chaos na torze, a mistrzowski Verstappen zaliczył kosztowny obrót

Silverstone w wodnym chaosie - loteria strategiczna i przegrane szanse

Niedzielny wyścig był praktycznie nieczytelny przez ulewny deszcz, który przekształcił walkę o zwycięstwo w pojedynek nie tylko kierowców, ale i strategów. Najszybszy zawodnik dnia, Oscar Piastri, stracił szansę na triumf przez zasłużoną karę 10 sekund za nagłe hamowanie podczas wznowienia wyścigu po neutralizacji. W tym samym momencie Max Verstappen, pokazując swoją ludzką twarz, popełnił kosztowny błąd - jego obrót spowodował, że wyprzedziła go połowa stawki.

Warunki na Silverstone zmieniały się jak w kalejdoskopie. Przed startem spadł deszcz, co skłoniło sześciu kierowców do zjazdu do alei serwisowej jeszcze podczas okrążenia formującego, by założyć opony na suchą nawierzchnię. Wyścig został przerwany dwukrotnie przez wirtualny samochód bezpieczeństwa po wypadkach Lawsona i Bortoleto, a gdy rywalizacja została wznowiona, kolejna fala deszczu nadciągnęła nad tor.

Piastri i Norris zdołali wyprzedzić Verstappena, który jechał na granicy przyczepności, kilkukrotnie wypadając z toru w zakręcie Stowe. Przez pewien czas jazda na oponach slick była opłacalna - Lance Stroll, który zdecydował się na miękkie opony, zaczął nadrabiać stracony czas w imponującym tempie. Gdy niebo ponownie otworzyło się nad torem, wszyscy kierowcy musieli zjechać po opony pośrednie.

Pierwszy zwrot akcji: Piastri prowadził przed Verstappenem i Norrisem (który miał wolny pit stop), ale Stroll był czwarty, a Hulkenberg piąty! Obaj wyprzedzili odpowiednio 13 i 14 samochodów, po prostu zmieniając opony w odpowiednim momencie. Fernando Alonso spadł na dziewiąte miejsce, a Sainz był dziesiąty. Hiszpan nie krył frustracji, pytając przez radio:

"Czy wszyscy, wobec których straciliśmy pozycję, mają gorsze opony, czy tracimy miejsca dla zabawy? To niewiarygodne, nigdy nie podejmujecie właściwych decyzji w moim przypadku".

FIA zneutralizowała wyścig z powodu nadmiaru wody na torze. Przed restartem Piastri zatrzymał całą grupę w sposób nadmiernie gwałtowny. Zaskoczył tym Verstappena, który musiał go ominąć bokiem. Sędziowie szybko ukarali Australijczyka 10 sekundami. Po wznowieniu Verstappen ponownie stracił kontrolę nad bolidem w zakręcie Stowe i spadł na 10. miejsce. Ostatnie wypadki były udziałem Hadjara i Antonellego, przy czym Francuz zaliczył solidne uderzenie w Copse po niespodziewanym najechaniu na tył Mercedesa.

Wyścig rozciągał się w miarę stopniowego osuszania się nawierzchni. Gdy aktywowano DRS, Hulkenberg wyprzedził Strolla, zmierzając do epickiego wyniku dla skromnego Saubera i swojego powściągliwego dorobku. Pozostawał jednak jeszcze jeden kluczowy moment napięcia: przejście z opon przejściowych na slicki. Alonso zaryzykował jako pierwszy z czołówki - zbyt wcześnie, stracił mnóstwo czasu i technicznie znalazł się na końcu stawki. Russell również zdecydował się na podobną samobójczą strategię, co okazało się złym pomysłem.

Na szczęście dla Fernando, różne zamieszania po osuszeniu toru pozwoliły mu odrobić część strat i zakończyć wyścig na dziewiątym miejscu, dwie pozycje za swoim zespołowym kolegą. Tymczasem Sainz miał dwa incydenty z Leclerkiem i ostatecznie spadł na 12. miejsce, a Monakijczyk zaliczył jeden ze swoich najgorszych wyścigów (14. miejsce), będąc poza rytmem od startu i mając problemy również z innymi kierowcami.

Chwała czekała na czele, a wszyscy kierowcy, niektórzy bardziej, inni mniej, czuli się blisko niej w pewnym momencie wyścigu. To był jednak dzień Hulkenberga, który po latach oczekiwania wreszcie stanął na podium Formuły 1.

Klasyfikacja generalna kierowców

PozycjaKierowcaZespółPunkty
1Oscar PiastriMcLaren216
2Lando NorrisMcLaren201
3Max VerstappenRed Bull155
4George RussellMercedes146
5Charles LeclercFerrari119
6Lewis HamiltonFerrari91
7Andrea AntonelliMercedes63
8Alexander AlbonWilliams42
9Esteban OconHaas23
10Nico HulkenbergSauber22

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!