Ousmane Dembélé opuścił boisko już w 27. minucie meczu fazy play-off Ligi Mistrzów przeciwko AS Monaco. Skrzydłowy Paris Saint-Germain nie dokończył spotkania z powodu urazu łydki.
Występ Francuza od początku stał pod znakiem zapytania, ale zawodnik zapewnił sztab, że jest gotowy do gry. Rzeczywistość na murawie zweryfikowała te deklaracje bardzo szybko. Dembélé często spoglądał w stronę ławki rezerwowych, aż w końcu Luis Enrique musiał dokonać zmiany jeszcze przed upływem pół godziny gry. Choć trener po meczu nie przekazał konkretnych informacji, L’Équipe donosi, że sam piłkarz czuje się już znacznie lepiej. Teraz wszyscy w Paryżu czekają na oficjalne wyniki badań medycznych.
Sztab medyczny oraz sam zawodnik liczą, że uraz nie jest poważny, jednak ostrożność bierze górę nad optymizmem. Według ustaleń dziennikarzy były gracz Stade Rennais na pewno nie wystąpi w sobotnim starciu ligowym przeciwko FC Metz. Co gorsza dla kibiców ze stolicy Francji, jego występ w rewanżowym meczu z Monaco w przyszłą środę jest obecnie mało prawdopodobny. PSG pojedzie na to spotkanie z zaliczką 3:2, ale brak kluczowego atakującego może skomplikować walkę o awans.
