Wygląda na to, że amerykański sen Lionela Messiego w Interze Miami powoli dobiega końca. Według rewelacji hiszpańskich mediów, argentyński wirtuoz podjął już ostateczną decyzję o swojej przyszłości i poinformował o niej władze klubu, z Davidem Beckhamem na czele. Przed końcem kariery Messiego czeka jednak jeszcze jeden, niezwykle sentymentalny przystanek.
W skrócie:
- Lionel Messi po wygaśnięciu kontraktu z Interem Miami nie przedłuży umowy i opuści klub.
- Głównym celem Argentyńczyka jest gra na najwyższym poziomie do Mistrzostw Świata 2026, po których planuje zakończyć karierę.
- Ostatnim klubem w jego karierze ma być Newell's Old Boys, w którym stawiał pierwsze piłkarskie kroki.
Koniec zabawy w Miami. Messi wraca do domu?
Wiadomość, która zelektryzowała piłkarski świat, pochodzi z Półwyspu Iberyjskiego. Dziennikarze "El Nacional" twierdzą, że Lionel Messi ma już gotowy plan na ostatnie lata swojej fenomenalnej kariery. Plan ten nie zakłada dalszej gry w różowej koszulce Interu Miami. Jego obecny kontrakt wygasa w grudniu 2025 roku i wszystko wskazuje na to, że nie zostanie przedłużony. To informacja, która z pewnością spędza sen z powiek Davidowi Beckhamowi i reszcie właścicieli klubu z Florydy.
Gdzie zatem trafi argentyńska legenda? Opcje były rzekomo trzy: sentymentalny powrót do Barcelony, góra pieniędzy z Arabii Saudyjskiej lub... powrót do domu. I to właśnie ta ostatnia opcja ma być tą wybraną. Messi zamierza zakończyć swoją piłkarską przygodę w miejscu, w którym wszystko się zaczęło – w argentyńskim Newell’s Old Boys. To właśnie w tym klubie z Rosario stawiał pierwsze kroki, zanim jako dziecko przeniósł się do La Masii, słynnej akademii FC Barcelony. Byłoby to przepiękne, romantyczne zwieńczenie kariery jednego z najwybitniejszych piłkarzy w historii.
Wszystko podporządkowane jednemu celowi: Mundial 2026
Decyzja Messiego nie jest podyktowana kaprysem. Każdy jego ruch jest starannie przemyślany i podporządkowany jednemu, nadrzędnemu celowi – grze na Mistrzostwach Świata w 2026 roku. Turniej, który odbędzie się w USA, Kanadzie i Meksyku, ma być jego ostatnim tańcem w narodowych barwach. Aby być w optymalnej formie, Messi chce grać na wysokim poziomie, a powrót do argentyńskiej ligi i gra w macierzystym klubie z pewnością dostarczą mu niezbędnej motywacji i regularnych występów.
Warto zauważyć, jakie oferty Argentyńczyk odrzucił po drodze. Na stole leżał kontrakt z Arabii Saudyjskiej, który uczyniłby go najlepiej opłacanym sportowcem wszech czasów. Messi jednak, w przeciwieństwie do wielu innych gwiazd, nie był zainteresowany przeprowadzką do kraju, w którym – jak donoszą media – jego rodzina nie czułaby się komfortowo. Rozważano także powrót do Barcelony, ale problemy finansowe "Dumy Katalonii" i chęć zamknięcia koła historii w Argentynie okazały się silniejsze.
Bezradny Beckham? Legenda musiała pogodzić się z losem
David Beckham, jedna z głównych twarzy projektu Interu Miami, robił ponoć wszystko, co w jego mocy, aby zatrzymać supergwiazdę w klubie. Wizja Messiego grającego w MLS aż do piłkarskiej emerytury była fundamentem marketingowym i sportowym całej ligi. Anglik musiał jednak pogodzić się z decyzją swojego zawodnika. Argentyńczyk miał jasno zakomunikować, że jego wybór jest ostateczny. Wygląda więc na to, że kibicom w Stanach Zjednoczonych pozostało cieszyć się magią Messiego przez najbliższy rok, zanim ten wyruszy w swoją ostatnią piłkarską podróż do ojczyzny.
