Reprezentacja Francji staje przed szansą na kolejny wielki sukces, ale wewnątrz drużyny mogą tlić się niebezpieczne napięcia. Franck Leboeuf, mistrz świata z 1998 roku, w rozmowie z Get French Football News wskazał na zaskakującą barierę, która blokuje jednego z kluczowych zawodników ofensywnych.
Głównym tematem analizy Leboeufa stał się Ousmane Dembélé. Były obrońca uważa, że zawodnik nie potrafi w pełni rozwinąć skrzydeł przez obecność największej gwiazdy kadry. Jego zdaniem problem narodził się jeszcze podczas wspólnych występów obu piłkarzy w barwach Paris Saint-Germain, co teraz rzutuje na postawę skrzydłowego w narodowych barwach.
„Uważam, że Ousmane Dembélé naprawdę musi odpuścić. Mam wrażenie, że ma kompleks niższości, jeśli chodzi o Kyliana Mbappé, co zaczęło się jeszcze w czasach ich wspólnej gry w Paris Saint-Germain” – ocenił surowo Franck Leboeuf. Ekspert podkreśla, że choć kadra ma ogromny potencjał, to właśnie mentalne nastawienie poszczególnych graczy będzie decydujące w walce o złoto.
Strach przed powtórką historycznej kompromitacji
Leboeuf dostrzega niepokojące podobieństwa do turnieju z 2002 roku, kiedy Francuzi jako obrońcy tytułu sensacyjnie odpadli w fazie grupowej. Wtedy również przegrali przedostatni sparing 1:2 z Belgią, dokładnie tak jak teraz z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Mimo obaw o formę bocznych obrońców, takich jak Jules Koundé czy bracia Hernandez, legenda wierzy w siłę ognia nowej generacji.
W przeciwieństwie do ekipy sprzed 24 lat, obecni napastnicy regularnie trafiają do siatki. Michael Olise błyszczy formą po ustrzeleniu hat-tricka, a Desiré Doué notuje kolejne asysty. Leboeuf twierdzi, że ta drużyna jest znacznie silniejsza od konkurencji, wymieniając jedynie Hiszpanię, Portugalię oraz Anglię jako realne zagrożenie dla ekipy Didiera Deschampsa.
