Ben Shelton udowodnił swoją dominację w amerykańskim starciu na kortach w Stuttgarcie. Piąty tenisista świata pokonał Taylora Fritza 6-4, 2-6, 6-4, zdobywając swój pierwszy w karierze tytuł na nawierzchni trawiastej. To już szóste trofeum w dorobku 23-latka, który w 2026 roku prezentuje wybitną formę.
Finałowe starcie w Niemczech było pokazem siły Sheltona, który przetrwał kryzys w drugim secie. Amerykanin przełamał rywala w kluczowym, dziewiątym gemie decydującej partii, co otworzyło mu drogę do zwycięstwa. Jest to jego trzeci triumf w tym sezonie, po wcześniejszych wygranych na twardych kortach w Dallas oraz na mączce w Monachium. Co ciekawe, w lutowym finale w Dallas Shelton również okazał się lepszy od Fritza, potwierdzając nową hierarchię w amerykańskim tenisie.
Rankingowe roszady i ogromne premie finansowe
Zwycięstwo w Boss Open przyniosło Sheltonowi nie tylko prestiż, ale i konkretne zyski. Za wygraną w turnieju zainkasował 133 831 dolarów, co zwiększyło jego tegoroczne zarobki do ponad 2,1 miliona dolarów. W rankingu ATP utrzymał piątą lokatę z dorobkiem 4070 punktów. Z kolei Taylor Fritz, który nie zdołał obronić tytułu sprzed roku, stracił część punktów i pozostaje na dziewiątym miejscu. Pokonany finalista musiał zadowolić się premią w wysokości 78 073 dolarów.
Obaj tenisiści nie mają czasu na odpoczynek, ponieważ już w przyszłym tygodniu zaprezentują się w turnieju w Halle. Losowanie sprawiło, że Shelton i Fritz trafili do tej samej połówki drabinki, co stwarza szansę na ich kolejny pojedynek już w ćwierćfinale. W tej samej części zestawienia znajduje się również mistrz French Open i najwyżej rozstawiony Alexander Zverev. Rywalizacja o prymat na trawie przed nadchodzącymi wielkoszlemowymi wyzwaniami nabiera tempa.
