Declan Rice nie szczędził komplementów pod adresem swojego młodszego kolegi z drużyny. Myles Lewis-Skelly, który przebojem wdziera się do pierwszego składu Arsenalu, zyskał uznanie w oczach lidera środka pola Kanonierów. Rice przyznał, że potencjał nastolatka był widoczny już znacznie wcześniej, a kluczowym momentem był jego występ na Santiago Bernabeu przeciwko Realowi Madryt.
“I remember last year when he played so many games - when he stepped up away to Real Madrid at 18, that's when I thought: Wow, we really have a player!”. https://t.co/Se2iPwp99M
Zawsze wiedzieliśmy, na co stać Mylesa. Pamiętam zeszły rok, kiedy grał w tak wielu meczach. Gdy wszedł na boisko w wyjazdowym starciu z Realem Madryt w wieku zaledwie 18 lat, pomyślałem: Wow, naprawdę mamy wielkiego gracza – wyznał Rice w rozmowie z mediami po zwycięstwie nad Atletico Madryt w półfinale Ligi Mistrzów.
Lewis-Skelly potwierdza swoją wysoką formę nie tylko w klubie, ale i w reprezentacji. Młody zawodnik zadebiutował niedawno w kadrze Anglii pod wodzą Thomasa Tuchela, zdobywając bramkę w swoim pierwszym występie. Niemiecki szkoleniowiec również podkreśla dojrzałość i pewność siebie nastolatka, który staje się jedną z kluczowych postaci w planach Arsenalu na nadchodzące lata.
