Roberto De Zerbi wyrasta na głównego orędownika pozostania Joao Palhinhi w Londynie. Włoski menedżer chce, aby Tottenham wykupił pomocnika z Bayernu Monachium po zakończeniu obecnego wypożyczenia. Jak donoszą media, rozmowy między klubami mogą rozpocząć się w najbliższym czasie, a kluczową rolę odegra w nich postawa szkoleniowca Spurs.
Sytuacja Portugalczyka w Anglii jest nieoczywista. Choć Palhinha nie przypomina już zawodnika, który zachwycał w Fulham, stał się fundamentem odrodzenia Tottenhamu. Jego gol przeciwko Wolves i świetny występ z Aston Villą pomogły drużynie oddalić się od strefy spadkowej. Doświadczony pomocnik, mający na koncie 37 występów w kadrze narodowej, odzyskał zaufanie po trudnym okresie, w którym krytykowano sposób wykorzystania jego potencjału przez Thomasa Franka.
Walka o miliony i zaufanie De Zerbiego
De Zerbi stawia sprawę jasno i nazywa Palhinhę jednym z najbardziej wiarygodnych ludzi w zespole. Włoch podkreśla, że tacy piłkarze mają być fundamentem przed letnim oknem transferowym. Menedżer chwali pasję, postawę i osobowość zawodnika, uznając go za kluczowy element szatni. Dla trenera zatrzymanie Portugalczyka to punkt wyjścia do budowy silnej ekipy, która potrzebuje stabilizacji i charakteru w środkowej strefie boiska.
Bayern Monachium uważnie obserwuje rozwój wypadków, ponieważ Tottenham nie zadeklarował jeszcze chęci aktywowania klauzuli wykupu wynoszącej 25 milionów funtów. Pojawiają się sugestie, że londyńczycy spróbują negocjować obniżenie tej kwoty. Choć Palhinha nie prezentuje formy wartej rekordowych pieniędzy, jakie płacił za niego Bayern, De Zerbi widzi w nim idealne rozwiązanie średnioterminowe do czasu znalezienia młodszej alternatywy.
