Tottenham wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Etty Eyonga, 22-letniego napastnika występującego w hiszpańskim Levante. Jak donoszą media, Roberto De Zerbi widzi w Kameruńczyku idealne wzmocnienie formacji ofensywnej przed nadchodzącym sezonem. Londyński klub zamierza wykorzystać klauzulę odstępnego, która wynosi 30 milionów euro.
Sytuacja w ataku Tottenhamu jest dynamiczna, ponieważ Randal Kolo Muani może opuścić zespół, a przyszłość Richarlisona stoi pod dużym znakiem zapytania w związku z zainteresowaniem Evertonu. Dodatkowo De Zerbi musi brać pod uwagę problemy zdrowotne Dominica Solanke, co zmusza klub do szukania fizycznie grającego snajpera. Eyong, który na początku sezonu błyszczał skutecznością w barwach Villarrealu i Levante, ma zapewnić niezbędną głębię składu oraz realną rywalizację o miejsce w wyjściowej jedenastce.
Walka o podpis i wątpliwości dotyczące formy
Sprowadzenie Kameruńczyka nie będzie jednak formalnością, gdyż zawodnik wzbudził wcześniej zainteresowanie takich marek jak Arsenal, FC Barcelona czy Real Madryt. W styczniu piłkarz odrzucił ofertę przenosin do CSKA Moskwa, mimo nacisków ze strony władz Levante. Napastnik celuje w transfer do europejskiego giganta, a Tottenham rozważa opcję rozłożenia płatności na raty, co mogłoby nieznacznie podnieść ostateczną kwotę transakcji, ale ułatwiłoby domknięcie rozmów z hiszpańskim klubem walczącym o utrzymanie.
Sztab szkoleniowy w Londynie musi jednak przeanalizować niepokojącą serię zawodnika, który po zdobyciu pięciu bramek w siedmiu meczach zanotował długą przerwę bez trafienia. Przełamanie nastąpiło dopiero w ostatnią sobotę, co pomogło Levante w walce o ligowy byt. De Zerbi potrzebuje gracza gwarantującego regularność, dlatego ostatnie występy Eyonga będą kluczowe dla finalizacji tego transferu. Tottenham szuka pewności, że inwestycja w młodego gracza z Afryki przełoży się na stabilną formę strzelecką w Premier League.
