Belgijski defensor Koni De Winter wyrasta na jedną z najgorętszych postaci nadchodzącego okna transferowego. Jak informuje portal CaughtOffside, skauci Brentford byli obecni na ostatnich meczach AC Milan, aby z bliska przyjrzeć się postępom 24-letniego środkowego obrońcy. Zainteresowanie zawodnikiem nie ogranicza się jednak tylko do ekipy „Pszczół”. Na trybunach San Siro regularnie pojawiają się także wysłannicy Newcastle United, Tottenhamu oraz Leeds United, a w gronie poważnie zainteresowanych wymienia się również Liverpool, Manchester United i Chelsea.
Koni De Winter
Milan → Brentford
De Winter, który dołączył do Mediolanu w sierpniu 2025 roku jako następca Malicka Thiawa, błyskawicznie ugruntował swoją pozycję w Serie A. Jego wszechstronność – zdolność gry zarówno na środku, jak i na prawej stronie obrony – oraz imponujące warunki fizyczne (191 cm wzrostu) sprawiły, że stał się priorytetem dla klubów szukających wzmocnień w defensywie. Mimo że jego kontrakt z włoskim gigantem obowiązuje aż do czerwca 2030 roku, tamtejsi dziennikarze informują, że dynamiczny rozwój piłkarza może skłonić Anglików do wyłożenia kwoty oscylującej wokół 25 milionów euro.
W bieżącym sezonie 2026/2027 Belg notuje solidne statystyki, wyróżniając się wysoką skutecznością w pojedynkach powietrznych oraz umiejętnością wyprowadzania piłki, co idealnie wpisuje się w profil nowoczesnego obrońcy preferowanego w Premier League. Choć źródła zbliżone do zawodnika sugerują, że nie dąży on desperacko do opuszczenia Mediolanu tak szybko po transferze z Genoi, intensywność monitoringu ze strony brytyjskich potęg sugeruje, że AC Milan może stanąć przed trudną decyzją już podczas zimowego okna transferowego.
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że De Winter ma już na koncie 8 występów w reprezentacji Belgii i brał udział w ostatnich mistrzostwach świata, co dodatkowo podbija jego wartość rynkową. Brentford, szukające stabilizacji w swoim szóstym z rzędu sezonie w angielskiej elicie, widzi w nim filar defensywy na lata, jednak konkurencja w postaci klubów walczących o najwyższe cele może okazać się barierą nie do przeskoczenia dla mniejszych graczy z Londynu.