Eduardo Camavinga, młody pomocnik Realu Madryt, wciąż pozostaje jedną z największych zagadek dla nowego trenera "Królewskich". Francuz, który zmaga się z poważną kontuzją od kwietnia, jeszcze nie miał okazji trenować pod okiem Xabiego Alonso. Nowy szkoleniowiec madryckiego klubu stoi przed trudnym zadaniem - jak najlepiej wykorzystać potencjał 22-letniego zawodnika, który w poprzednim sezonie opuścił prawie połowę spotkań z powodu urazów?
W skrócie:
- Camavinga nie gra od 23 kwietnia po zerwaniu ścięgna przywodziciela lewej nogi
- Francuz opuścił w poprzednim sezonie 29 meczów (45% wszystkich spotkań) z powodu czterech różnych kontuzji
- Xabi Alonso musi zdecydować, na jakiej pozycji najlepiej wykorzystać talent młodego pomocnika
Seria nieszczęść młodego talentu
82 dni - tyle czasu minęło od ostatniego występu Eduardo Camavingi na boisku. 23 kwietnia, tuż przed finałem Pucharu Króla przeciwko Barcelonie, francuski pomocnik doznał całkowitego zerwania ścięgna przywodziciela lewej nogi podczas meczu z Getafe. To był już czwarty uraz Francuza w minionym sezonie, co znacząco wpłynęło na jego dyspozycję i możliwość regularnej gry.
Problem z Camavingą zaczął się już przed Superpucharem Europy, kiedy to doznał pierwszej kontuzji. Tamten uraz wykluczył go z gry na siedem tygodni, przez co opuścił dziesięć spotkań. Po powrocie do zdrowia zaliczył trzy mecze z rzędu w pierwszym składzie, ale wyprawa na Anfield przyniosła kolejne nieszczęście - naderwanie dwugłowego mięśnia uda lewej nogi. Dwa i pół tygodnia pauzy i cztery kolejne mecze z ławki rezerwowych.
Xabi szuka klucza do talentu Francuza
Największym wyzwaniem dla Xabiego Alonso będzie określenie optymalnej pozycji dla wszechstronnego pomocnika. Carlo Ancelotti wykorzystywał Camavingę na wielu pozycjach - jako lewego obrońcę, defensywnego pomocnika, lewego pomocnika, a nawet jako środkowego pomocnika. Teraz pytanie brzmi: gdzie Xabi widzi Francuza w swojej taktycznej układance?
Nowy trener Realu już pokazał, że potrafi wydobyć maksimum z zawodników. Przykładem jest rodak Camavingi, Tchouameni, który pod okiem Alonso zaczął prezentować swoją najlepszą formę. Czy podobnie będzie z Camavingą? To wciąż wielka niewiadoma.
Camavinga, mimo młodego wieku, był uznawany za jeden z największych talentów swojego pokolenia. Jednak kontuzje poważnie zahamowały jego rozwój. W poprzednim sezonie opuścił łącznie 29 meczów, co stanowi aż 45% wszystkich spotkań Realu. To niepokojąco wysoki wskaźnik dla zawodnika, który dopiero wchodzi w najlepszy piłkarski wiek.
Czwarta kontuzja przyszła w meczu Pucharu Króla przeciwko Celcie Vigo - ponownie naderwanie dwugłowego mięśnia uda lewej nogi. Tym razem rehabilitacja trwała trzy i pół tygodnia, przez co opuścił kolejne sześć spotkań. A ostatni uraz z Getafe wykluczył go z gry na kolejne 12 meczów.
Teraz Xabi Alonso czeka na powrót Francuza do pełnej sprawności, by rozwiązać równanie o nazwie "Camavinga" i znaleźć sposób na wykorzystanie ogromnego potencjału zawodnika, który mimo przeciwności losu wciąż może stać się jedną z gwiazd "Królewskich".
