Coco Gauff znów wicemistrzynią! Sensacyjna porażka z Paolini w Rzymie!

Jarosław ZającJarosław Zając
17 maja 2025 18:55
Coco Gauff znów wicemistrzynią! Sensacyjna porażka z Paolini w Rzymie!

Jasmine Paolini sensacyjnie triumfuje w Rzymie! Coco Gauff po raz drugi z rzędu musi przełknąć gorycz porażki w finale turnieju WTA 1000. Włoszka, grająca przed własną publicznością, nie dała Amerykance żadnych szans, demolując ją w dwóch setach. To bez wątpienia największy sukces w karierze Paolini i bolesny cios dla Gauff, która marzyła o zgarnięciu prestiżowego tytułu na mączce.

Co musisz wiedzieć:

  • Jasmine Paolini pokonała Coco Gauff 6-4, 6-2 w finale turnieju WTA 1000 w Rzymie.
  • Dla Włoszki to pierwszy tak duży tytuł w karierze.
  • Coco Gauff przegrała drugi finał WTA 1000 z rzędu, po porażce w Madrycie z Aryną Sabalenką.

Dwa finały, dwie porażki! Koszmar Coco Gauff trwa!

Co tu się właściwie stało?! Czy ktoś się spodziewał takiego scenariusza? Jasmine Paolini, skazywana na pożarcie przez wyżej notowaną Coco Gauff, urządziła prawdziwy włoski festiwal na korcie centralnym w Rzymie. Amerykanka, która jeszcze kilka dni temu zapowiadała, że "bardzo chciałaby zdobyć duży tytuł na mączce", musi obejść się smakiem. I to jakim gorzkim smakiem!

Już od pierwszych piłek było widać, że Paolini jest niesamowicie zmotywowana. Grała agresywnie, pewnie i z niesamowitym wsparciem fanatycznej włoskiej publiczności. Co ciekawe, początek meczu był dość nerwowy, z kilkoma przełamaniami z rzędu. Jednak to Paolini ustabilizowała swoją grę jako pierwsza i to ona zgarnęła premierową partię.

W drugim secie Włoszka poszła za ciosem. Szybko uzyskała dwa przełamania i choć Gauff próbowała jeszcze wrócić do gry, odrabiając jedno z nich, to był to tylko chwilowy zryw. Paolini nie oddała już inicjatywy i pewnie dokończyła dzieło, pieczętując swoje sensacyjne zwycięstwo. Godzina i pół – tyle trwała egzekucja marzeń Coco Gauff.

Przed finałem Amerykanka wspominała swoje niedawne starcie z Paolini w Stuttgarcie, gdzie również przegrała w dwóch setach. Już wtedy spodziewała się trudnej przeprawy w Rzymie, zwłaszcza przy tak gorącym dopingu dla rywalki. Jak widać, jej obawy się potwierdziły. Mimo wszystko, Gauff przyznała, że jest dumna z samego dotarcia do finału. No cóż, może następnym razem się uda. Ale dziś to Jasmine Paolini jest na ustach wszystkich!

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!