Rennae Stubbs, niegdyś prawa ręka Sereny Williams, nie gryzła się w język, komentując ostatnie występy dwóch gwiazd tenisa: naszej Igi Świątek i serbskiego króla, Novaka Djokovica. Jej słowa? Mocne! Porównała ich obecną, delikatnie mówiąc, niemoc. Czyżby to był ten moment, kiedy młoda Polka i stary wyga z Bałkanów zmagali się z podobnymi demonami na korcie?
TL;DR:
- Rennae Stubbs ostro skrytykowała ostatni mecz Igi Świątek z Coco Gauff w Madrycie, porównując jej słabą formę do problemów Novaka Djokovica w tym sezonie.
- Zdaniem Stubbs, porażka Igi 1-6, 1-6 z Gauff była "okropna", a Polka nie potrafiła znaleźć planu B i brakowało jej improwizacji na korcie.
- Eks-trenerka Williams sugeruje, że za słabszą dyspozycją Świątek może stać "blizna psychiczna" po ostatnich porażkach i brak pewności siebie, której wcześniej nie było widać.
Stubbs bezlitosna dla Igi Świątek: "To był jej najgorszy mecz w życiu!"
Stubbs, która sama ma na koncie sześć deblowych tytułów wielkoszlemowych, bez ogródek wypowiedziała się na temat występu Igi w Madrycie. Jej demolka z rąk Coco Gauff (aż 1-6, 1-6!) wstrząsnęła tenisowym światem, zwłaszcza że miało to miejsce na ukochanej mączce Polki. Jednocześnie przypomniała o podobnych problemach Djokovica, który w tym roku też nie zachwyca. W Madrycie odpadł już w drugiej rundzie z Matteo Arnaldim, a wcześniej w Monte Carlo pożegnał się z turniejem po pierwszym meczu z Alejandro Tabilo.
"To trochę jak z Novakiem, ale w inny sposób, bo on jest starszy i nie ma wątpliwości, że się starzeje. Nie ma już tej samej motywacji. Ale u Igi ta motywacja z pewnością jest. Zastanawiam się tylko, czy nie ma tam trochę blizny psychicznej – ciągle o tym mówię – w jej mózgu" – stwierdziła Stubbs w swoim podcaście.
Stubbs zasugerowała, że brak zwycięstw turniejowych w tym roku u Świątek wynika z "wątpliwości" po ostatnich przegranych. W najnowszym odcinku swojego podcastu nie przebierała w słowach, oceniając taktykę Igi w meczu z Gauff jako "najgorszy mecz", jaki kiedykolwiek zagrała Polka. "To było strasznie okropne" – wypaliła dosadnie. Może mieć to również związek z kryzysem w sztabie Igi Swiątek i jej psychologiem Darią Abramowicz.
Stubbs analizowała, że Świątek fatalnie serwowała, psuła proste backhandy, forhendy i returny. Oberwało jej się również za brak elastyczności w trakcie meczu, brak zmiany pozycji przy returnie czy próby "wejścia do głowy" Coco, by wytrącić ją z rytmu serwisowego.
Z drugiej strony, Stubbs nie szczędziła pochwał Coco Gauff, podkreślając, że Amerykanka nie oddawała "nic za darmo" i zagrała wybitnie. Dodała też, że seria wyczerpujących meczów przed półfinałem mogła zostawić "blizny", które przyczyniły się do porażki Igi.
"Przyzwyczailiśmy się do Igi od "bajgla" i "piekarni" – powiedziała, nawiązując do jej wysokich zwycięstw – Teraz pojawiły się wątpliwości."
Jednocześnie Stubbs doceniła świetny tydzień Gauff w Madrycie, która sama zmagała się z formą i dopiero czeka na swój pierwszy tytuł w tym sezonie.
Sama Iga po meczu z Gauff nie kryła rozczarowania. W pewnym momencie meczu w Madrycie zalała się łzami. Później przyznała, że nic, czego próbowała, nie działało.
"Na pewno czułam, że się źle poruszam i, wiecie, tenis też był taki w kratkę przez większość turnieju. Więc nie byłam pewna, co mam w swoim arsenale, wiecie, ale tak, na pewno, nie miałam nawet planu B, bo nic dzisiaj nie funkcjonowało" – wyznała Polka.
