Regulamin PKO Bank Polski Ekstraklasy przewiduje aż dziesięć kolejnych kryteriów rozstrzygających sytuację, gdy dwa lub więcej klubów zgromadzi identyczną liczbę punktów — i choć pierwsze z nich brzmią znajomo, ostatnie potrafi zaskoczyć nawet zagorzałych kibiców.
Punkty zdobyte w bezpośrednich starciach zainteresowanych drużyn to pierwsze kryterium różnicujące kluby przy równej liczbie punktów w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy. Jeśli i tam panuje remis, do głosu dochodzi liczba bramek strzelonych w tych samych meczach. Właśnie to trzecie kryterium — bramki zdobyte w meczach bezpośrednich — przesądziło o tym, że to Jagiellonia Białystok sięgnęła po tytuł mistrza Polski w 2024 roku.
Gdy bezpośrednie konfrontacje nie przynoszą rozstrzygnięcia, regulamin kieruje uwagę na dorobek z całego sezonu: najpierw bilans bramkowy, potem liczba strzelonych goli. Dalej plasują się kryteria oparte na liczbie zwycięstw — najpierw ogółem, następnie wyłącznie tych wywalczonych na wyjeździe.
Na ósmym i dziewiątym miejscu hierarchii znalazły się kryteria, które w powszechnej świadomości kibiców funkcjonują raczej jako ciekawostka niż realne narzędzie klasyfikacyjne. Za żółtą kartkę klub otrzymuje jeden punkt karny, za czerwoną — trzy. Im niższy wynik, tym lepsza pozycja w klasyfikacji fair play. Właśnie ta zasada miała zadecydować o kolejności Podbeskidzia i Ruchu Chorzów w sezonie 2015/2016.
Gdyby i ten wskaźnik okazał się równy, w ruch idzie kryterium ostateczne, zapisane w artykule 5., ustępie 5.2.1, podpunkcie I regulaminu rozgrywek: losowanie przeprowadzane przez Departament Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy S.A. — nie słynny „rzut monetą”, lecz formalne losowanie.
Co istotne, opisana hierarchia dotyczy rywalizacji dwóch drużyn. Gdy w równej punktacji utknęły trzy kluby lub więcej, do pierwszych dwóch wspomnianych kryteriów dołączają jeszcze bramki zdobyte w meczach bezpośrednich między wszystkimi zainteresowanymi zespołami.
Do końca rozgrywek Ekstraklasy w tym sezonie pozostały już tylko dwie kolejki. Wiadomo już, że to sezon wyjątkowy, bo wiele klubów ma taki sam lub podobny bilans punktowy. To oznacza, że warto wiedzieć, co i kiedy decyduje o kolejności w tabeli.

