Chimaev masakruje Du Plessisa! Sędziowie bezlitośni, takich kart punktowych nie było od lat!

Jarosław ZającJarosław Zając
17 sierpnia 2025 08:31
Chimaev masakruje Du Plessisa! Sędziowie bezlitośni, takich kart punktowych nie było od lat!

Khamzat Chimaev w wielkim stylu zdobył pas mistrzowski wagi średniej UFC, pokonując jednogłośną decyzją sędziów Dricusa Du Plessisa na gali UFC 319. Niepokonany Czeczen zdominował swojego rywala w każdej płaszczyźnie walki, wykonując serię obaleń i kontrolując walkę w parterze. Wszystkie trzy karty punktowe wskazywały na miażdżące zwycięstwo 50-44, co najlepiej oddaje jednostronny charakter pojedynku.

W skrócie:

  • Khamzat Chimaev zdominował Dricusa Du Plessisa w walce o pas wagi średniej UFC, wygrywając jednogłośną decyzją sędziów 50-44
  • "Borz" pozostaje niepokonany z rekordem 15-0 (9-0 w UFC) i zrealizował swoje wielkie aspiracje zdobywając pierwszy mistrzowski pas
  • Na gali UFC 319 widzieliśmy również spektakularne nokauty - Lerone Murphy i Carlos Prates znokautowali swoich rywali identycznym ciosem: spinning back elbow

Dominacja Chimaeva w czystej postaci

To miał być najtrudniejszy test w karierze Khamzata Chimaeva, a okazał się być jego najbardziej imponującym występem. Od pierwszego gongu Czeczen realizował perfekcyjny gameplan przeciwko mistrzowi. Wykonywał obalenia niemal na zawołanie, utrzymywał pozycję dominującą w parterze, a Du Plessis nie miał pomysłu jak się uwolnić. W każdej rundzie Chimaev znajdował drogę do mounted crucifix, skąd raził rywala ciosami i łokciami.

Dricus Du Plessis, dotychczas niepokonany w UFC (9-0), został kompletnie ubezwłasnowolniony. Jedyny moment nadziei dla mistrza pojawił się dopiero w końcówce piątej rundy, gdy zdołał skontrować obalenie i na moment znalazł się na plecach Chimaeva, próbując duszenia zza pleców. "Borz" bez większych problemów uwolnił się jednak z tej pozycji i spokojnie doczekał do końca walki.

Spektakularne nokauty i inne walki wieczoru

Gala UFC 319 w Chicago obfitowała także w inne emocjonujące starcia. W co-main evencie Lerone Murphy pozostał niepokonany (17-0-1), nokautując debiutującego w UFC Aarona Pico efektownym spinning back elbow w pierwszej rundzie. Co ciekawe, identycznym ciosem posłużył się Carlos Prates, który również w pierwszej rundzie znokautował Geoffa Neala, otwierając mu przy tym długie poziome rozcięcie nad uchem.

Michael Page kontynuował swoją dobrą passę w UFC, pokonując jednogłośnie na punkty Jareda Cannoniera. "MVP" dwukrotnie posyłał swojego rywala na deski - najpierw prawym sierpowym w pierwszej rundzie, a następnie kombinacją trzech ciosów w drugiej. Cannonier zdołał odrobić część strat w trzeciej rundzie, kiedy Page poślizgnął się podczas wykonywania Superman puncha, ale było to za mało na zwycięstwo.

Warto również wspomnieć o triumfie Tima Elliotta, który wrócił do klatki po ponad 600 dniach przerwy i poddał byłego mistrza Rizin FF, Kaia Asakurę, dusząc go gilotyną w drugiej rundzie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!