Chicharito: „Kobiety do garów, mężczyźni na piedestał”? Burza po kontrowersyjnych słowach napastnika

Jarosław ZającJarosław Zając
21 lipca 2025 11:29
Chicharito: „Kobiety do garów, mężczyźni na piedestał”? Burza po kontrowersyjnych słowach napastnika

Kiedy piłka nożna schodzi na drugi plan, a Instagram staje się ringiem ideologicznym – Javier "Chicharito" Hernández, były napastnik Realu Madryt i Manchesteru United, dorzuca oliwy do płonącej debaty o rolach płciowych. Jego najnowsze wypowiedzi wywołały w sieci prawdziwą burzę, a środowisko piłkarskie – i nie tylko – zamarło z niedowierzania. Czy granice między boiskowymi wartościami a anachronicznym światopoglądem mogą się jeszcze bardziej zatarć? Przed nami prawdziwy mecz... na słowa.

W skrócie:

  • Javier Hernández publicznie oskarżył kobiety o „eliminowanie męskości” i nawoływał do tradycyjnych ról płciowych.
  • Na Instagramie nakazał kobietom wrócić do „kuchni, opieki, wychowywania dzieci i dbania o dom”.
  • Pod postami wylała się fala krytyki, a sam piłkarz przyznał się do błędów w związkach, tłumacząc postawę prywatnym kryzysem.

Chicharito na wojnie z „hipersensybilną” rzeczywistością… i swoimi demonami

Javier „Chicharito” Hernández, osiągnął na boiskach Europy prawie wszystko – od bramek dla Realu Madryt, przez status gwiazdy w Manchesterze United, aż po rekord meksykańskiej kadry. Ale jego ostatni występ to coś zupełnie innego. Nie techniczna ruletka, nie gol rabona – lecz internetowy wywód, który podzielił kibiców i komentatorów.

Niemal 37-letni były snajper w ostrym tonie potępił „kobiecą rewolucję społeczną”, zarzucając kobietom… eliminację męskości.

Kobiety, zawodzicie. Usuwacie męskość, czyniąc społeczeństwo nadwrażliwym", grzmi Hernández na Instagramie, prezentując pogląd, który u wielu odbiorców wywołał prawdziwy szok kulturowy. Paradoksalne? Na lewym przedramieniu piłkarza widnieje przecież symbol Yin-Yang, który (przynajmniej w teorii) reprezentuje harmonię i równowagę – tego akurat w słowach Chicharito ewidentnie zabrakło.

Powrót kuchni, mopów i... „prawdziwego mężczyzny”?

Hernández nie poprzestał tylko na krytyce. Zamiast tego, nawołuje kobiety do „pielęgnowania kobiecej energii”, czyli – jego zdaniem – powrotu do tradycyjnych ról w domu:

  • Gotowanie
  • Opieka nad rodziną i wychowywanie dzieci
  • Utrzymywanie domu w czystości

Uważa, że to kobiety powinny się dać „prowadzić mężczyźnie”, a same powinny „uczyć się szacunku do męskości”. Część czytelników już od dawna nie czytała podobnych deklaracji – nawet wśród komentatorów sportowych konserwatyzm w tak dosadnej formie jest rzadkością.

Kiedy życie prywatne utrudnia pracę na boisku

Piłkarska forma Chicharito też nie przypomina dawnych lat. Po nieudanej przygodzie w LA Galaxy wrócił do rodzinnej Guadalajary, gdzie do siatki trafił zaledwie dwa razy w 22 spotkaniach. Nietrudno połączyć jego społeczne frustracje z osobistą porażką – nieudanym małżeństwem z modelką Sarah Kohan i trudami po rozwodzie, które sam piłkarz uważa za kluczowe w swoim kryzysie.

Jego przesłanie? Mężczyźni także „zawodzą”, gdy nie stawiają partnerek na pierwszym miejscu i nie dotrzymują słowa. Ale czy Instagramowe tyrady to recepta na odkupienie? Sądząc po błyskawicznym „shitstormie”, kibice są innego zdania.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!