Roma odrzuciła ofertę Chelsea za Mile Svilara, choć londyński klub zaproponował aż 50 mln euro. Jak donoszą media, rzymianie czekają obecnie na dyrektora Tony’ego D’Amico, który ma opuścić Atalantę. Sytuacja w stolicy Włoch jest napięta, ponieważ klub musi wygenerować ogromne zyski kapitałowe przed końcem czerwca.
Władze klubu z Rzymu mają twardy orzech do zgryzienia, bo do 30 czerwca muszą uzbierać 50 mln euro z tzw. plusvalenze. Mimo finansowej presji, oferta za Svilara jest jedyną konkretną propozycją za kluczowego zawodnika, jaką do tej pory otrzymali. Równocześnie klub prowadzi rozmowy z UEFA, aby uzyskać dodatkowy rok na wypełnienie porozumienia finansowego i uniknąć natychmiastowych sankcji za naruszenie zasad budżetowych.
Walka o miliony i czystki w kadrze
Zamiast sprzedawać największe gwiazdy, Roma szuka gotówki na marginesie składu. Lens wykupiło Sauda Abdülhamida za 3,5 mln euro, a Elche zapłaciło 4,5 mln euro za Bubę Sangarè. PSV chce zatrzymać Anassa Salah-Eddine, ale liczy na zniżkę przy opcji wykupu wynoszącej 8 mln euro. Na liście transferowej są też Tommaso Baldanzi, Marash Kumbulla oraz Jan Ziolkowski, którego Nottingham Forest wycenia na 15 mln euro po jego ubiegłorocznym transferze za 6,5 mln euro.
Rzymianie wstrzymują się z kluczowymi ruchami transferowymi, takimi jak pozyskanie Matiasa Soulé, Manu Koné czy Evana N’Dicka, dopóki nie pozbędą się niepotrzebnych graczy. Gian Piero Gasperini chciałby zatrzymać wszystkich kandydatów do odejścia, co komplikuje plany dyrekcji. Jeśli klub zdoła uniknąć sprzedaży liderów dzięki drobnym transakcjom lub przesunięciu terminu ugody z UEFA do 2027 roku, będzie można mówić o prawdziwym majstersztyku działaczy.
