Chelsea odrzuciła miliony za swojego obrońcę. Cesc Fabregas chce go w Lidze Mistrzów

Jarosław ZającJarosław Zając
1 lipca 2026 06:49
Chelsea odrzuciła miliony za swojego obrońcę. Cesc Fabregas chce go w Lidze Mistrzów
Źródło: thehardtackle.com

Włoskie Como wyrasta na faworyta w wyścigu o podpis Trevoha Chalobaha, 26-letniego obrońcy Chelsea. Jak donoszą media, ambitny zespół prowadzony przez Cesca Fabregasa otworzył już rozmowy z londyńskim klubem, przygotowując się do swojego historycznego, pierwszego występu w Lidze Mistrzów.

Władze ze Stamford Bridge nie zamierzają jednak oddawać swojego wychowanka za bezcen. Chelsea odrzuciła pierwszą propozycję Como opiewającą na 22 miliony funtów. Londyńczycy oczekują pakietu finansowego zbliżonego do 40 milionów funtów. Dla klubu jest to szansa na czysty zysk w ramach finansowych regulacji Premier League, co sprawia, że nie mają interesu w akceptowaniu zaniżonych ofert za zawodnika, który przebojem wdarł się do kadry Anglii na mistrzostwa świata.

Rywalizacja w Londynie i plan Xabiego Alonso

Sytuację uważnie monitorują także Crystal Palace oraz Fulham. Dla ekipy z Selhurst Park Chalobah jest naturalnym celem, zwłaszcza że w przeszłości grał tam na wypożyczeniu. Ich determinacja może wzrosnąć, jeśli Chelsea zrealizuje swój plan transferowy pod wodzą nowego menedżera, Xabiego Alonso. Hiszpan chce sprowadzić do siebie Maxence’a Lacroix, co zmusiłoby Crystal Palace do natychmiastowego znalezienia następcy na środku defensywy.

Sam Chalobah jest otwarty na przenosiny do Włoch, gdzie mógłby ponownie współpracować z Fabregasem. Mimo udanego sezonu 2025/26, w którym stał się ważnym ogniwem defensywy Chelsea pod nieobecność kontuzjowanych kolegów, klub jest gotowy na jego sprzedaż. Fulham pozostaje w gotowości i wkroczy do akcji, jeśli Como nie zdoła sprostać wymaganiom finansowym Chelsea. Ostateczny kierunek zależy teraz od tego, kto pierwszy wyłoży na stół żądane 40 milionów funtów.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!