Galatasaray Stambuł intensyfikuje działania na rynku transferowym, a głównym celem klubu stało się wzmocnienie środka obrony. Jak donoszą tureckie media, na szczycie listy życzeń znalazł się Rick van Drongelen. 27-letni Holender, który obecnie reprezentuje barwy Samsunsporu, zaimponował swoją formą w minionym sezonie, co nie umknęło uwadze sztabu szkoleniowego ze Stambułu. Według doniesień, jego profil idealnie wpisuje się w koncepcję budowy bloku defensywnego na nadchodzące rozgrywki.
Rick van Drongelen
Samsunspor→Galatasaray
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że w transakcję mogą zostać włączeni inni zawodnicy. Media informują o możliwej wymianie, w ramach której do Samsunsporu mieliby trafić Kazımcan Karataş oraz Victor Nelsson. Sprawa Nelssona jest jednak skomplikowana, ponieważ duński obrońca ma preferować przeprowadzkę do ligi włoskiej. Mimo to, prezydenci obu klubów zaplanowali już spotkanie, aby omówić szczegóły potencjalnego porozumienia. Van Drongelen, którego wartość rynkowa szacowana jest na około 6 milionów euro, jest związany kontraktem ze swoim obecnym pracodawcą aż do 2028 roku.
Holenderski defensor ma za sobą bardzo solidny rok. W sezonie 2025/2026 wystąpił w 32 meczach ligowych, spędzając na boisku ponad 2800 minut. Jego stabilna forma przyciągnęła uwagę nie tylko Galatasaray. Wcześniej zawodnikiem interesował się grecki Panathinaikos, który oferował kwoty rzędu 3,2–5 milionów euro, jednak Samsunspor oczekiwał wówczas znacznie wyższej sumy, oscylującej w granicach 8–10 milionów euro. Obecnie w wyścigu o podpis piłkarza wymienia się także inne czołowe marki, takie jak Fenerbahçe oraz Beşiktaş.
Główną przeszkodą dla Galatasaray w sfinalizowaniu tego transferu może okazać się limit obcokrajowców obowiązujący w lidze tureckiej. Klub musi precyzyjnie zarządzać kadrą, aby zmieścić w niej kolejnego zawodnika spoza Turcji. Rick van Drongelen, który w przeszłości występował m.in. w Hamburgerze SV i Sparcie Rotterdam, jest postrzegany jako jedna z kilku alternatyw, ale to właśnie jego kandydatura wydaje się obecnie najpoważniejsza. Decydujące mogą okazać się najbliższe dni i wynik bezpośrednich rozmów między włodarzami klubów.